Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś96
WczorajWczoraj542
RazemRazem2128594
Ryś
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

 

"Natura 2000 w Karpatach Bieszczady"

"Ryś, największy z europejskich kotowatych, zamieszkuje duże kompleksy leśne i prowadzi bardzo skryty tryb życia. Jest gatunkiem mięsożernym, a jego podstawowym pokarmem są dzikie ssaki kopytne, przede wszystkim sarny. W polskich Bieszczadach żyje do 20 rysi."

 

Fot. Paweł Szymański


Na obszarze Gór Słonnych żyje 8 rysi. Przyjmuje się, że terytorium jednego osobnika wynosi około 100 km2 ale ich rewiry zachodzą się. Mimo tego, że to są zwierzęta terytorialne to konkurują tylko ze sobą samice z samicami, a samce z samcami. Przedstawiciel płci męskiej ma terytorium zachodzące na tereny kilku samic.Średnio na 100 km 2 przypada 2 osobniki dorosłe lub 4 osobniki, gdy występują matki z młodymi. U nas żyją przedstawiciele populacji górskiej zwanej też karpacką, a na północy Polski występuje populacja nizinna, północno-bałtycka.

 

Fot. Jan Duell

 

Największym zagrożeniem dla tego gatunku jest mała zmienność genetyczna, niszczenie korytarzy ekologicznych (następuje chów wsobny), nadmierne zredukowanie w latach 90-tych populacji jelenia, kłusownictwo. W chwili obecnej postulowane jest zachowanie istniejących korytarzy ekologicznych i zahamowanie ich fragmentaryzacji, wprowadzenie monitoringu na polowania na sarny. Ryś dziennie może pokonać 11 km, a w czasie rui samiec znacznie większą odległość. Te największe europejskie koty polują przede wszystkim na sarny, jelenie, czasami dziki, a uzupełnieniem ich diety są zające, gryzonie, ptaki. Średnio rocznie zjadają 50 saren, 18 jeleni. Samiec poluje co 5-6 dni, a samica z młodymi znacznie częściej co 2-5 dni. Tylko jedno polowanie na kilka kończy się sukcesem, ryś jest znakomitym selekcjonerem.

Rysie preferują zróżnicowane środowisko leśne. Prowadzą nocny tryb życia, polują o zmierzchu lub w nocy z bliskiej odległości, często z zasadzki. Ruja przypada na luty, marzec młode matka rodzi w dużych dziuplach, szczelinach skalnych, wykrotach w maju, czerwcu. Skuteczność rozrodcza tego gatunku w naszym regionie wynosi 1,2 młodego.

Często mówi się, że rysie prowadzą skryty tryb życia, preferują dzikie knieje, a mimo to bardzo często ślady jego bytowania spotkać na skraju wsi. Można to łatwo wytłumaczyć tym, że sarny podstawa jego diety preferują zarośla, krzaki znajdujące się obok osiedli ludzkich. Ich tropem podąża drapieżnik. Jest to zwierzak wrażliwy na warunki środowiska.

Notatki ze szkolenia, dane na koniec 2010 r.

 

Fot. Mariusz Strusiewicz  Sarna z młodymi

 

Najczęściej można spotkać jego oznaczenia terytorium czyli odchody zostawione w widocznym miejscu, tropy lub ślady uczty. Tego pięknego kota lub jego tropy widziałam właśnie kilka razy w Górach Słonnych, w tym na Cieniu i na Kamiennej. Kiedyś pani pracująca w ośrodku szkoleniowym opowiadała mi, że kocica odwiedza nocą szybowisko. Jej wycieczki po poręczach i schodach są nagrywane na kamery ochrony. Ponoć świetnie to wygląda, gdy w nocy wychodzi z lasu, włazi na schody, a potem obchodzi swoje terytorium. Kilka lat temu doszło do niecodziennego zdarzenia. Jeden z lotników zostawił zimą otwarte okno, ryś to wykorzystał i siadł sobie na parapecie. Lotnik obudził się, zobaczył zwierzaka i dostał zawału. Na szczęście go uratowano.
Rysie są obecnie pod ochroną, niegdyś w tej okolicy odbywały się polowania na tego pięknego, ginącego kota. WWF organizacją zajmująca się ochroną przyrody prowadzi akcję ratowania tego gatunku. Szacuje się, że w Polsce żyje tyko 200 tych największych europejskich kotów, większość z nich mieszka w Karpatach. W naszym regionie żyje do 20 rysi. Gdybyście chcieli wirtualnie zapoznać się z nimi to zapraszam na stronę www.rys.wwf.pl Mnie zaskoczył głos tego kotka. Kilkakrotnie słyszałam takie kwilenie ale nie potrafiłam przypisać go do zwierzaka. Dopiero po odsłuchaniu strony wiem jak krzyczy ten kotek.

 

Fot. Mariusz Strusiewicz

 

Ryś nie miał dobrej opinii wśród naszych przodków. Tak o nim pisał Wiktor Schramm w "Lasach i zwierzynie Gór Sanockich"

Stanowiska rysia z moich czasów zanotować można było w kompleksie gór Chryszczata Wołosań (Duszatyn, Smolnik, Maniów,Rabe, Kołonice); w paśmie Łopiennika (lasy Bystrego i Jabłonek oraz sąsiednie); w całym pograniczu od Solinki, porzez Cisnę, Smerek, Wetlinę, Berehy, Wołosate, w grupie Zatwarnica - Dwernik - Stuposiany ; w paśmie Ortytu. Są dane o rysiu z lasów Gruszki i Czulni pod Leskiem z początków XIX wieku. Wincenty Pol w przypisach do pierwszego (bez miejsca i daty) wydania "Mohorta", zwanego "Wieczory Kalenickie" (bo w Kalnicy był rapsod  pisany) na stronie XII notuje, że w Czulni ubito dwa rysie. Opisuje, jak pierwszy raz w życiu widział ubitego przez K. Krasickiego rysia, "...polowanie na rysia jest niebezpieczne, bo psuje bardzo psiarnię, a przyparty ostro ryś rzuca się nawet na ludzi...", po ubiciu "...uwiązano go do drzewa za nogi, a do łba wiązano tak ciężkie kamienie, że się cały wyciągnął ja struna i wówczas dopiero wystąpiły na skórze ozdobne ciemne cętki jeszcze widoczniej. Zatajony w zwaliskach leśnych, skryty, nocą samotnie polujący, tajemniczy, ryś czy rodzina rysia zagarniała duże rejony myśliwskie, znacząc krwawe swe żniwo".

 

Fot. Krzysztof Tomasiak

 

"Monografie Bieszczadzkie" Wojciech Śmietana , Henryk Okarma, Stanisław Śnieżko "Bieszczadzka populacja rysia"

"Wyniki i dyskusja

Areał osobniczy i ocena liczebności populacji

Rysie są zwierzętami terytorialnymi, co oznacza, że poszczególne dorosłe osobniki zajmują indywidualne areały osobnicze, przy czym samice konkurują o przestrzeń z samicami, a samce z samcami. Terytoria samic i samców nakładają się na siebie (Okarma 2000). Śledzona radiotelemetrycznie samica w Bieszczadach zajmowała areał wynoszący 87 km2 (wielkość areału określono na podstawie 52 pozycji (ryc.2). W okresach od maja do czerwca 1999 oraz 2000 roku areał penetrowany przez śledzoną rysicę wynosił zaledwie 8 km2, co wiązało się z porodem i opieką nad nowonarodzonym potomstwem (ryc.2). Samiec śledzony telemetrycznie w Beskidzie Sądeckim, penetrował obszar około 140 km2 (Śnieżko i in. 2000). Areały osobnicze rysi stwierdzone w Karpatach są znacznie mniejsze niż te stwierdzone w innych częściach Europy. Badania telemetryczne prowadzone w Puszczy Białowieskiej wykazały, że wielkość terytoriów samców wynosiła 182-343 km2 (średnio 248 km2), natomiast samic 99-157 km2 (średnio 133 km2) (Schmidt i in. 1997). W Alpach i Jurze (Szwajcaria) areały samic wynoszą 98-337 km2 (średnio 216 km2), a samców 304-465 km2 (średnio 364 km2) (Breitenmoser i in. 1993). Badana w Bieszczadach samica w marcu 1999 roku, kiedy została odłowiona, nie prowadziła żadnego potomstwa, natomiast w sezonie zimowym 1999/2000 prowadziła jednego młodego, a w październiku 2000 roku obserwowano ją także z jednym młodym. W obrębie areału zajmowanego przez tę samicę spotykano również duże tropy pojedynczego rysia (prawdopodobnie samca), którego nie udało się odłowić. Tropienia po śniegu wykazały jednak, że areał tego osobnika wykraczał poza granice areału śledzonej samicy. Na podstawie tych skromnych danych można pokusić się o pierwsze szacunki zagęszczenia i liczebności rysi w Bieszczadach. Zagęszczenie dorosłych rysi należy obecnie szacować na około 1,9 osobników/100 km2, a wszystkich rysi (po wyłączeniu młodych) na około 3,0 osobników/100 km2. Dla porównania w Puszczy Białowieskiej zimowe zagęszczenie rysi wynosi 2,8-5,2 osobników/100 km2 (Jędrzejewski i in. 1996). Liczebność całej bieszczadzkiej  populacji rysi można więc szacować na około 60 osobników."

 

Fot. Marcin Scelina Trop rysia na Jeziorku Bobrowym

 

Drapieżnictwo

W sumie odnaleziono i zbadano 20 ofiar rysi. Wśród nich znajdowało się 5 jeleni Cervus elaphus, 14 saren  Capreolus capreolus i 1 dzik Sus scrofa. Porównanie struktury gatunkowej ofiar rysi ze strukturą zespołu kopytnych wskazuje, że najbardziej preferowaną zdobyczą rysi w Bieszczadach są sarny (D=0,83). Dziki (D=0,30), a zwłaszcza jelenie  (D=0,78) były znacznie mniej podatne na drapieżnictwo rysi. W obrębie swojego zasięgu geograficznego ryś występuje z wieloma gatunkami ssaków kopytnych. Badania prowadzone w różnych miejscach Palearktyki wskazują, że z zasiedlającego dany obszar zespołu ssaków kopytnych najbardziej podatne na drapieżnictwo rysi są zwierzęta najmniejsze, a zwłaszcza sarny (Jędrzejewski i inni 1993).

Wśród sarn zabitych przez rysie w Bieszczadach znajdowało się 6 dorosłych samców, 3 dorosłe samice, 2 osobniki młodociane oraz 3 osobniki o nieokreślonej płci i wieku. Wszystkie zabite przez rysie jelenie były cielętami, a zabity dzik był dorosłym samcem. Zebrane dane nie pozwalają jednak w obecnej chwili na szczegółowe określenie selektywności zabijania poszczególnych klas wiekowo-płciowych sarn. Podobnie (Okarma 1984) stwierdził, że wszystkie zbadane przez niego w Bieszczadach w latach 1981-1983 jelenie-ofiary rysi, były cielętami. Autor ten wskazał również, że wszystkie te ofiary były w bardzo złej kondycji fizycznej (niska zawartość tłuszczu w szpiku kości udowej). Badania prowadzone w Puszczy Białowieskiej wskazały, że cielęta stanowią  61 % wszystkich zabitych przez rysie jeleni. (Jędrzejewski  i in. 1993)

 

Fot. Ewa Wydrzyńska-Scelina

 

Wielu autorów wskazuje na bardzo istotny wpływ rysia na populację ofiar (patrz Okarma 2000). Breitenmoser i Haller (1987) w oparciu o badania telemetryczne wykazali, że rysie żyjące w Alpach zabijają rocznie 3-9 % całej populacji sarn i kozic. W Puszczy Białowieskiej wykazano, że rysie zbijają średnio 52-85 % rocznego przyrostu sarn (powyżej 4. miesiąca życia i 21-43 % rocznego przyrostu jeleni (Okarma i inni 1997). Śmietana (1998) wyliczył, że rysie są przyczyną aż 32 % całkowitej śmiertelności sarn (powyżej 4. miesiąca życia) i zaledwie 5-6 % śmiertelności dzików (powyżej 6. miesiąca życia ) i 2-3 % całkowitej śmiertelności jeleni (powyżej 4. miesiąca życia) w Bieszczadach. Ponieważ ofiary rysi s stosunkowo trudne do zlokalizowania wartości te mogą być wyższe. W Bieszczadach nie stwierdza się obecnie ataków rysi na zwierzęta domowe."

 

Fot. Jan Duell

 

Edward Marszałek "Z karpackich lasów"

"Ciekawy przypadek zdarzył się jesienią 2001 roku. W obejściu jednego z gospodarzy w bieszczadzkiej wiosce Smerek pojawił się młody, osierocony ryś. Błąkał się po podwórzu, wywołując zaniepokojenie drobiu. Był wyraźnie osłabiony; próbował polować na kury, został odpędzony przez koguta. Kotkiem zaopiekował się kilkunastoletni Paweł Reszko. Przez kilka dni "Rysiek", jak go nazwano, był karmiony różnymi przysmakami, co niewątpliwie uratowało mu życie. Jego - również osierocony - brat bliźniak nie miał tyle szczęścia; został znaleziony tydzień później martwy. Wkrótce sprawą zainteresowało się Nadleśnictwo Wetlina, które po uzyskaniu zgody ministra środowiska na przetrzymywanie rysia, rozpoczęło starania o przywrócenie go naturze. Tymczasowo zamknięto go w pomieszczeniach Nadleśnictwa. Po kilku dniach zamieszkał obok leśniczówki Okrąglik w nowej klatce z wybiegiem. Najważniejsze było odizolowanie go odludzi. Po kilku miesiącach ryś miał zostać wypuszczony do lasu i nie można było pozwolić mu się oswajać. Od początku największym problemem stało się zdobycie odpowiedniego pokarmu. Wpierw podawano mu narogi z dziczyzny, czasem resztki po wilkach. Jednak największą trudność sprawiała nauka polowania na żywe zwierzęta. W tym pomógł trochę nieszczęśliwy wypadek. W końcu grudnia prawdopodobnie się poślizgnął co spowodowało niedowład tylnych łap. Weterynarz stwierdził...dyskopatię. Zwierzę zostało przebadane i po zabiegu przeprowadzonym pod narkozą, odzyskało władzę w nogach. Udało się także podać mu odpowiednie szczepionki. Ryś musiał jednak przez trzy tygodnie przebywać w zamkniętym pomieszczeniu. Wtedy można go było nauczyć zdobywać żywy pokarm. Okazało się, że cztery wypuszczone wróble potrafił sam upolować. Po powrocie do klatki już łatwiej było zachęcić go do samodzielnego zdobywania podrzucanych żywych kur i królików. Zimą wyrósł, ale przy dziennej dawce kilograma mięsa nie powinno to nikogo dziwić. Wiosną, gdy osiągnął rozmiary dorosłego osobnika, wrócił do lasu. Założona obroża z nadajnikiem telemetrycznym pozwoliła na śledzenie jego zachowań i tras wędrówek."

 

Fot. Grzegorz Mołodyński Młodziutki ryś

 

Tropy rysi można najczęściej spotkać zimą. Są bardzo charakterystyczne, kocie, najwyraźniej widać odbite opuszki palcowe i piętki. Pazurki ryś w stępie i kłusie ma schowane, są na tropach niewidoczne, ale gdy daleko skacze to odbijają się w śniegu czy błocie. Rysie są samotnikami, jednak matka prowadzi często młode ze sobą. Wtedy poruszają się jak wilki, stąpają w trop poprzednika.

 

Fot. Kajetan Duell Zdjęcie z fotopułapki

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczek nr tel. 502 320 069

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski i turystyczny, pilot wycieczek nr tel. 607 452 809 lub  502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej,  wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 661 461 306 lub 663 66 95 04 , zagroda edukacyjna "Serowy Raj" w Bukowcu https://www.facebook.com/DomkiGoralskieBukowiec/ , sery można zamówić telefonicznie 697 761 807 zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim np. statek Bryza nr tel. 721 08 08 08 , żaglowanie po Jeziorze Solińskim, spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku,  itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej

 

Fot.  Ewa Dudzińska-Szybowska Zapora w Solinie, nieopodal rezerwat "Nad Jeziorem Myczkowieckim" leżący na częściowo na terenie tej jednej z najpopularniejszych w kraju miejscowości turystycznych. Stwierdzono w nim m.in obecność rysia

 

Polecam

http://www.zbs.bialowieza.pl/g2/big/2011_11/379e958242efb6cb4196b900c5317dd6.pdf

Bezmiechowa

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=70&Itemid=75

Park Krajobrazowy Gór Słonnych

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=189&Itemid=197

Rezerwat Dyrbek

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=196&Itemid=203

Fot.

 

Żbik

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=154&Itemid=159

Park Krajobrazowy Doliny Sanu

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=178&Itemid=191

Bieszczadzka przyroda

 

 

Fot. Lucyna Gniazdowska-Dziura Pod Otrytem

 

My na facebooku

My na facebooku

 

Fot. Marek Jurek Smerek