Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś666
WczorajWczoraj1761
RazemRazem1612180
Krzemień
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

Krzemień 1335 m to drugi pod względem wysokości nasz masyw górski. Ma bardzo charakterystyczny kształt, który miejscowym góralom ruskim, czyli Bojkom przypominał hrebień - grzebień. Nazwa współczesna "wywodzi się" z błędu popełnionego jeszcze przez aurtiackich kartografów, z czasów panowania Józefa II. (Niegdyś byliśmy częścią Austro-Węgier, Królestwa Galicji i Lodomerii).  Tak o tym pisał Mieczysław Orłowicz: "Gdy tu bawiłem po raz pierwszy, jeszcze przed I wojną światową, miejscowa ludność wypasająca tu owce mówiła mi, że szczyt nie nazywa się Kremen ale Hreben i że nazwa Krzemień dostała się na mapy tylko wskutek przesłyszenia się austryjackich geografów wojskowych. Powiedzieli, że Hrebeń — to znaczy grzebień. Nazwa ta tłumaczy się sama przez się, gdyż szczyt ma wygląd grzebienia długiego na l km, najeżonego skałami o piętrowej wysokości".

 

Fot. Buba m.in. Krzemień widziany ze strony ukraińskiej

 

Tak słowa Mieczysława Orłowicza skomentował Wojciech Krukar w artykule "Bieszczadzkie nazewnictwo terenowe" zawartym w roczniku "Połoniny '03": "Jeszcze do niedawna nie było jasne, która z nazw" Krzemień czy Hrebeń jest właściwym określeniem drugiego co do wielkości góry w naszych Bieszczadach. Mieczysław Orłowicz w pierwszym powojennym przewodniku zaznacza [...] Nie potwierdzają tego ustalenia wywiady z dawnymi mieszkańcami Wołosatego, którzy gorę te nazywali Kremiń. Z ankiet nazewniczych, które otrzymałem od dawnych mieszkańców Tarnawy Niżnej wynika, że nazwa Hrebeń funkcjonowała w tej właśnie miejscowości. Obie nazwy: Krzemień (Kremiń) i Hrebeń są  więc synonimami, a każda z nich na swój sposób odzwierciadla bardzo charakterystyczne cechy sygnowanej góry."

 

Fot. Jernej Prosienecky

 

Partie szczytowe o kilometrowej długości pokrywają bogate i ciekawe formy geomorfologiczne: skałki ostańcowe (reliktowe) i pola rumowiskowe (grechoty) i wędrujące bloki skalne. Te ostatnie są to elementy rzeźby terenu powstałe w czasie ozimnienia klimatu w plejstocenie i na początku holocenu.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska Panorama z Bukowego Berda

 

Pierwszy szlak niebieski na Krzemieniu wytyczono w 1956 r. Po kilku latach został przedłużony do Dwernika, a następnie włączony do szlaku Grybów-Biała zwanego na niektórych odcinkach granicznym. W 1973 r. w czasie powstanie Bieszczadzkiego Parku Narodowego przebieg szlaku skorygowano ze względu na ochronę cennych zbiorowisk o charakterze alpejskim. Na przełęczy znajduje się węzeł szlaków czerwonego i niebieskiego. Niebieski przecina omawiany masyw prowadząc na grań bardzo stromą ścieżką.Warto wiedzieć, że na owej przełęczy czasami zwanej Goprówców przez długie lata  znajdowała  się sezonowa baza ratowników. Niestety, to przeszłość. GOPR wycofał się z jej prowadzenia. W chwili obecnej nie ma ona racji bytu. Ratownicy dysponują dobrym sprzętem, BdPN jest pokryty siecią dróg ratunkowych, a na dodatek bezpieczeństwo w górach zapewnia także helikopter.


Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Co jest jest tak cennego, że Krzemień jest chroniony jako rezerwat ścisły? Pamiętać należy, że partie przyszczytowe pokrywają płyciutkie gleby inicjalne zwane litogenicznymi. Są one wytworzone na twardych,  bezwęglanowych  piaskowcach, sporadycznie na łupkach ilastych. W okolicy tzw. skałek mamy przeważnie  litosole i regosole, trochę niżej są rankery.  Gleby litogeniczne w  niektórych miejscach mają 5 cm głębokości. Są więc szczególnie narażone na rozdeptanie.

 

Fot. Beata Kalitan


 

Polecam "Monografię Bieszczadzką tom 2" "Gleby Bieszczadzkiego Parku Narodowego" autorstwa Stefana Skiby, Marka Drewniaka, Ryszarda Prędkiego, Rafała Szumca. Mały fragmencik: "Litosole (Lithis Leptosolos), czyli gleby inicjalne skaliste należą do utworów bardzo płytkich o profilu A-C (R). Charakteryzują się   parocentymetrową warstewką zwykle słabo rozłożonej i murszopodobnej materii organicznej o zawartości Corg. 4-10% i stosunku C:N - 15-20. Substancja te leży bezpośrednio na słabo zwietrzałym piaskowcu lu w obrębie spękań skalnych. Są to gleby bardzo płytkie w aspekcie biologicznym. Już na niewielkiej głębokości 5-10 cm występuje lita lub zwietrzała skała macierzysta. [...] Litosole w Bieszczadach zajmują niewielkie powierzchnie. Występują w partiach grzbietowych Krzemienia, Kopy Bukowskiej, Tarnicy, na Połoninach: Bukowskiej, Caryńskiej i Wetlińskiej, Wielkiej Rawki. Występują także na twardzielcowych żebrach skalnych w strefie leśnej.

 

Fot. Beata Kalitan Rojnik

 

Regosole, czyli gleby inicjalne luźne (okruchowe) są głębsze biologicznie od litosoli. Wytworzone one są z okruchowego materiału rumowisk skalnych wypełnionych częściowo materią organiczną, a częściowo mineralnym materiałem ziemistym.  Dzięki temu mogą się na nich rozwijać rośliny o głębszym systemie korzeniowym. Połoninowe regosole porośnięte są najczęściej przez borówczyska z różą alpejską  [...] Regosole, podobnie jak litosole nie tworzą dużych i zwartych powierzchni. Większe powierzchnie tych gleb występują na stokach Tarnicy, Krzemienia, Rozsypańca, w górnej części doliny Terebowca, na Szerokim Wierchu, na Połoninach Caryńskiej i Wetlińskiej oraz na stokach Kamiennej.

 

Fot. Marek Kusiak Pod Krzemieniem

 

Rankery należą również do utworów płytkich i szkieletowych. Są one jednak głębsze od gleb inicjalnych. Ich profil mierzy  ok. 30 cm. W opisywanym terenie zdarzają się także rankery, w których lita skała macierzysta pojawia się na głębokości ok. 50 cm. Cechą charakterystyczną rankerów, oprócz niewielkiej głębokości,jest duży udział części szkieletowych (okruchów skalnych) w całym profilu glebowym, także w poziomach powierzchniowych, a ich ilość w masie glebowej przekracza przeważnie 50 %. W morfologii profilu rankerów, w przeciwieństwie do gleb inicjalnych, obserwuje się słabo wykształcone poziomy genetyczne. W Bieszczadach wyróżniono dwa podtypu rankerów: rankery butwinowe i rankery brunatne.

Rankery butwionowe [...] Poziom ten mierzy ok. 15-20 cm i leży na słabo zwietrzałej piaskowcowej skale macierzystej. Gleby te są podobne do opisywanych utworów z Czarnohory, a nazywanych tam murszastymi glebami halnymi. Geneza rankerów butwinowych związana jest, [...] chłodnymi i wilgotnymi warunkami klimatów górskich, które spowalniają  tempo rozkładu kwaśnych szczątków roślinnych. [...] Gleby takie występują na połoninach pod Tarnicą, na Szerokim Wierchu Krzemieniu, Połoninie Caryńskiej , Wetlińskiej i Smereku oraz na  Małej i Wielkiej Rawce.

 

Fot.Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Krzemień to wprost modelowy przykład wyglądu subalpejskiego piętra połonin. Możemy tu wyróżnić:
- strefę występowania zbiorowisk alpejskich (obejmuje ona małe powierzchnie na najwyższych grzbietach, gdzie występuje tzw. efekt wierzchołkowy-surowe warunki klimatyczne i duża wysokość bezwzględna,


- strefę występowania subalpejskich traworośli, ziołorośli, borówczysk
znajdującą się poniżej pierwszej strefy,

- strefę subalpejskich zbiorowisk zaroślowych znajdujących się powyżej górnej granicy lasu.

 

Fot. Marek Kusiak

 

Dla laików najłatwiej jest rozpoznać wilgotne zarośla olszy zielonej występujące zarówno na przełęczy jak i pod stokiem Krzemienia. Z ciekawostek: Bojkowie z gałązek olszy zielonej robili miotły. Równie łatwo zobaczyć borówczysko połoninowe z różą alpejską bowiem porasta ono rumowiska skalne. Jak rozpoznać różę alpejską? W sposób bardzo prosty. Wystarczy ująć  jej gałązkę dłonią. Na pewno nie pokłuje, nie ma kolców.

 

Fot. Beata Kalitan

 

20 kwietnia 2011 r. na Krzemieniu wybuchł pożar najprawdopodobniej spowodowany przez turystę, który w suche trawy wrzucił niedopałek papierosa. Spłonęło wtedy 15 ha traworośli, ucierpiało bardzo wiele małych zwierząt. Tak o tym mówił ówczesny dyrektor BdPN dr Tomasz Winnicki w wywiadzie udzielonym Krzysztofowi Potaczale. "- Na tym terenie rosną głównie murawy alpejskie, bezcenne i unikatowe traworośla, które przyjeżdżali oglądać turyści z całej Polski – ubolewa Tomasz Winnicki, dyrektor BPN. - Całe szczęście, że ten największy od kilkunastu ostatnich lat pożar nie przeszedł na północną stronę Krzemienia, gdzie znajdują się reliktowe torfowiska – zamyśla się.

Zdjęcia z akcji gaśniczej są tu http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=799&Itemid=1

 

Fot. Robert Mosoń

#Krzemień #pożar # RobertMosoń #Bieszczady #

 

Fot. Beata Kalitan Miesiąc później

 

Ciąg dalszy ciekawostek przyrodniczych występujących w tym masywie.
Przede wszystkim są to najwyżej stojące w hierarchii waloryzacji zasobów przyrodniczych zbiorowiska alpejskie z rzadkimi gatunkami roślin wysokogórskich i wschodniokarpackich. Jedną z takich rzadkości są występujące w partiach szczytowych Krzemienia torfowiska o charakterze alpejskim.
Adam Stebel, Anna Koczur "Materiały do flory mchów torfowisk i młak Bieszczadów Zachodnich (Polskie Karpaty Wschodnie" "Roczniki Bieszczadzkie 2012": "Krzemień - torfowisko w części grzbietowej Krzemienia, tuż poniżej szczytu, nieciągły okład torfu bezpośrednio na wychodniach skalnych, porośnięty przez mszar torfowcowy z Empetrum hermaphroditum. ATMOS: Gg 60; GPS:49 stopni 05'37'' E; 1288 m n.p.m.; powierzchnia około 1 ha."

 

Fot. Beata Kalitan Skałka na Krzemieniu

 

Prawie każdy kto był na Przełęczy Goprowców wie, że znajduje się tam prawie nigdy nie wysychające źródełko. Warto zaczerpnąć z niego wody. Jest bardzo zimna gdyż wydostaje się poprzez szczelinę ze znacznych głębokości, więc temperatura powietrza nie ma na nią wpływu. Pod względem bakteriologicznym jest czysta. Wokół niej występuje pięknie wykształcony płat zarośli olszy zielonej. Podobne zbiorowiska są charakterystyczne dla Gór Czywczyńskich.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Nieopodal źródełka znajduje się jeden z deszczochronów postawionych przez Bieszczadzki Park Narodowy. W naszym parku mamy 3 schrony turystyczne, postawienia ich wymusiła ustawa o bezpieczeństwie w górach. Według ustawy takie schrony powinny znajdować się w bezpiecznych miejscach, w takich żeby turyści w czasie burzy mogli do nich zbiec ze szczytów w ciągu ok 20 minut.

 

Fot. Beata Kalitan Przełęcz Goprowców

 

Także zbocza Krzemienia były wykorzystywane przez Bojków w celach gospodarczych. Jest to widocznie, gdybyśmy mieli możliwość ich obserwacji z partii szczytowych. (Kiedyś jako małe dziecko ponoć tam byłam ale nic nie pamiętam). Większość carynek zarasta w Bieszczadach. Na szczęście kilkanaście z nich chroni w pewien sposób przyroda. Są to tzw. "jelenie polany". Występują także np. na stokach Tarnicy, Szerokiego Wierchu, Bukowego Berda. Są to miejsca, gdzie pasą się jelenie, sarny, żubry. One to zapobiegają wtórnej sukcesji leśnej zgryzając młode sadzonki drzew i krzewów.

 

Fot. Beata Kalitan  Polanki jeleniowe


Niestety, od kilku lat obserwujemy stały spadek populacji jeleni. Myśliwi winią za to wilki, a przyrodnicy myśliwych. Niegdyś "zasoby" jelenia w Bieszczadach były bardzo duże. Był on hodowany w ośrodku łowieckim należących do prezesa rady ministrów, filii znanego państwa arłamowskiego. Od 1991 r. non stop populacja jeleni była przez myśliwych zmniejszana. W czasie jednego sezonu myśliwskiego w Nadleśnictwie Stuposiany graniczącym z BdPN odstrzelono aż 600 osobników. Niegdyś sama miałam możliwość obserwacji chmary (stado jeleni ro chmara, samica łania, samiec byk) liczące ponad 40 osobników. To niestety odeszło w przeszłość. Prawie wyginęły legendarne byki o złotomedalowych porożach. Teraz dopuszczane do rozrodu są cherlaki, ich potomstwo jest poślednie. Dochodzi nawet do absurdu. Część łań jest niepokrywana, więc nie mają szans na wydanie potomstwa. Połoniny to królestwo owadów, na szlakach najczęściej je spotykamy. Bardzo często zatrzymujemy się ,aby nie rozdeptać np. tak pięknego biegacza

 

Fot. Beata Kalitan Jelenie

 

Pozwolę sobie sięgnąć do mojej ulubionej książeczki sprzed lat. Niestandardowy opis szlaku czerwonego zw swoistego brewiarza miłośników naszych gór sprzed lat.  Kazimierz Zarzycki, Głowaciński "Bieszczady" Wracamy na przełęcz oddzielającą masyw Szerokiego Wierchu od Tarnicy i kierujemy się na północ, u pobliskiemu skalistemu Krzemieniowi. W tych rejonach grupuje się przeważająca większość wschodniokarpackich  wysokogórskich gatunków roślin: wilczomlecz karpacki, wężymord górski, chaber Kotschy'ego. Na miejscach nieco wilgotniejszych, w zagłębieniach, wzdłuż potoczków, zarośla tworzy olsza kosa. Na przełęczy pomiędzy Tarnicą, a Krzemieniem występują najliczniejsze w Bieszczadach drozdy obrożne. Wspinamy się na grzbiet Krzemienia. Na półkach skalnych Krzemienia i w ich najbliższym sąsiedztwie rośni niepozorna turzyca skalna, zawilec narcyzowy, skalnica gronkowa, okrzyn karpacki, kostrzewa niska, rojnik górki i in.,  a w szczelinach paproć zanokcica północna. Czasami można tu dostrzec kopciuszka. Gnieżdżą się corocznie pustułki, harcują kruki; tu też można spotkać płochacza halnego. Silnie nasłonecznione ściany skalne o wystawie południowej porastają mchy - hedwigia Hedwigia alicans i strzechwa Grimmia funalis, z pospolitych porostów misecznica Lecanora rupicola i krążnik Lecidea confluenes oraz rzadkie gatunki arktyczno-aplpejskie jak jaskrawiec Caloplaca tiroliensis. Na skałkach o wystawie zachodniej lub północnej - bardziej wilgotnych - pojawiają się mszaki, a ich kobierzec jest bardziej zwarty. Partie grzbietu eksponowane na północ zajmują borówczyska i bażyniska. Zachowała się tu wysepka krzywulców świerkowych z charakterystycznymi chorągiewkowatymi koronami, utworzonymi przez przeważające wiatry południowo-zachodnie."

 

Fot. Beata Kalitan Borówka brusznica


 

Ten opis jest nieaktualny, szlak z powodu występowania w szczytowych partiach Krzemienia tych wspaniałości został skorygowany. Wiele kontrowersji w światku turystycznym budzi fakt wykluczenia Krzemienia z ruchu turystycznego. Czym to jest spowodowane? Na Krzemieniu, Kopie Bukowskiej, Rozsypańcu, Kińczyku Bukowskim i Bukowym Berdzie występują fragmenty naturalnych zbiorowisk półek i szczelin skalnych. Wykształcają się one w szczelinach, w spękaniach i na półkach skalnych wypełnionych materiałem organicznym. Są one uznawane za najbardziej naturalne, nieprzekształcone przez człowieka. To w nich występuje największa ilość gatunków wysokogórskich. Tak o tym pisze Tomasz Winniki w 4 tomie "Monografiach Przyrodniczych" "Zbiorowiska roślinne połonin Bieszczadzkiego Parku Narodowego (Bieszczady Zachodnie, Karpaty Wschodnie".'Naturalne zbiorowiska szczelin i półek skalnych rozwinęły się w skrajnych warunkach i nie podlegają szybkim przemianom. Wydaje się, że są bardzo stabilne pod względem składu gatunkowego i struktury. W miejscach niedostępnych, oddalonych od ścieżek, zbiorowiska są dobrze zachowane. Poważnej degradacji ulegają w pobliżu szlaków turystycznych, gdzie są rozdeptywane przez schodzących ze szlaku i wspinających się na skałki turystów. Wartości przyrodnicze i zasady ochrony. Zbiorowiska szczelin i półek skalnych, jako zbiorowiska o charakterze wysokogórskim i naturalnym posiadają najwyższą wartość przyrodniczą zarówno w skali regionalnej, jak też ponadregionalnej. Mają tu swoje stanowiska rzadkie gatunki wysokogórskie i naskalne. Zbiorowiska te są dość zróżnicowane i w istotny sposób zwiększają różnorodność biocenotyczną i gatunkową bieszczadzkich połonin. Ich zachowaniu sprzyja objęcie znacznej części połonin ochroną ścisłą w granicach Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Główne zagrożenia wynikają ze wzrostu ruchu turystycznego w grzbietowych częściach połonin. Ważnym elementem jest skuteczny nadzór nad ruchem turystycznym, ograniczający chodzenie z wyznakowanych szlaków i wspinanie się turystów na skałki. Należy również zapobiegać nielegalnym wędrówkom przez szczytowe partie Krzemienia, Kopy Bukowskiej, Kińczyka Bukowskiego oraz Hnatowego Berda."

 

Fot. Jernej Prosienecky Krzemień (Hrebeń) i Berdo- 1255m n.p.m. Na horyzoncie Połoniny Caryńska i Wetlińska.

 

W 2015 r. BdPN wybudował najpierw na Tarnicę, a potem na Krzemień słynne schody do nieba. Mnie osobiście owe zabezpieczenia oburzyły, Tarnica zniknęła z programów wycieczek, które piszę dla organizatorów, jako przewodnik górski wykreśliłam ją ze swoich prywatnych i służbowych planów. Większość znanych mi Bieszczadników podziela moje zdanie. Tak o nich pisze

Konrad Nowak

"Obawiam się, że skończyła się już dzikość gór. Duch gór, który panował tam gdzie są szczyty poległ w walce zarówno z turystami  tymi prawdziwymi jak i z klapkowiczami ale też w walce z decydentami. Komercjalizacja dotarła nawet w Bieszczady. Odkąd pamiętam Bieszczady były górami mało odwiedzanymi i dlatego fajnie dzikimi. Teraz zaczęło się właśnie tego typu działanie. Myślę, że zarówno my, którzy jesteśmy przeciwni budowaniu takich inwestycji jak schody na Tarnicę, jak też Ci którzy te schody wymyślili i budują, mamy rację. My nie chcemy, bo to psuje wygląd, bo to jest nienaturalne i faktycznie niekoniecznie musi to spełnić swoje zadania. Oni bo ziemia się osuwa, bo jest coraz więcej turystów itd. Niestety nikt nie pyta turysty, czy chce chodzić po schodach, czy woli dziko wyglądające ścieżki. Mi osobiście bardzo się to nie podoba. Patrząc na te zdjęcia chyba nie chcę już więcej wchodzić na Tarnicę. To już nie te same Bieszczady i najbardziej znany ich szczyt. Aż mnie ściska w dołku jak na to patrzę..."

 

Fot. Marek Kusiak Schody pod Krzemieniem


 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczek 502 320 069

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski i turystyczny, pilot wycieczek 502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej,  wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 504 750 254, zagroda edukacyjna Serowy Raj w Bukowcu, sery można zamówić telefonicznie 697 761 807 zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim np. statkiem Bryza nr tel. 721 08 08 08 , żaglowanie po Jeziorze Solińskim spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku, zakup ziół i przypraw u Adama (Numer telefonu do Adama 723 652 669, towar można zamówić drogą pocztową.) itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej itd. Cena od 800 zł/grupa warsztaty przyrodniczo-fotograficzne, od 12 zł/os warsztaty pieczenia chleba i proziaków, robienia masła i smażenie konfitur.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Polecam Bukowe Berdo i ścieżka przyrodnicza

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14&Itemid=16

Tarnica i ścieżka przyrodnicza

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=44&Itemid=51

 

Fot. Ryszard Kuś

 

Oferta

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3&Itemid=27

 

My na facebooku

https://www.facebook.com/grupabieszczady

Grupa - forum Bieszczady

https://www.facebook.com/groups/305179576263122/

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska Krzemień i Tarnica

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.............