Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś65
WczorajWczoraj857
RazemRazem1785931
"Wołosate-Tarnica"
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

 

W Bieszczadach mamy dwa bardzo popularne szlaki, jednym z nich jest szlak żółty wiodący na Połoninę Wetlińską, a drugim   odcinek niebieskiego wiodący z Wołosatego na Przełęcz połączony z najwyższym bieszczadzkim szczytem Tarnicą szlakiem żółtym. To wzdłuż niego BdPN wyznaczył ścieżkę przyrodniczo-historyczną Wołosate-Tarnica oznaczoną symbolem orlika krzykliwego. Większość turystów wędruję na Tarnicę nie zwracając uwagi na otoczenie. A szkoda, bo okolica pod względem kulturowym i przyrodniczym jest naprawdę interesującą. Ścieżka pozwala nam na chwilowy odpoczynek połączony z wnikliwą obserwacją.

 

Fot. Beata Kalitan Wołosate z Tarnicą i Szerokim Wierchem w tle

 

Wołosate było specyficzną wsią, założoną na prawie wołoskim, gdzie żyła bardzo zachowawcza, dumna i krnąbrna społeczność. Wyróżniali się wśród Bojków oryginalną kulturą, kultywowaniem pogańskich i staroruskich zwyczajów (tu najdłużej przetrwało np. snochactwo, dziedziczenie majętności przez najmłodszego syna). Nie wchodzili w związki małżeńskie z osobami z okolicznych wsi. Dlaczego?

 

Fot. Beata Kalitan Wołosate na pierwszym planie szczaw alpejski

 

Oni byli karalewscy ( Wołosate było królewszczyzną), a chłopi z innych wsi byli chłopami pańszczyźnianymi. Żenili się więc między sobą albo mężczyźni brali żony z Górnych Węgier czyli dzisiejszej Słowacji. Mieszkańcy Wołosatego bardzo często parali się zbójnictwem lub wykotem pańszczyźnianych chłopów (wykot to porwanie na życzenie, u nas pańszczyzna często miała drakońskie formy więc co bardziej zamożni chłopi płacili beskidnikom za porwanie i przewiezienie na drugą stronę łuku Karpat do nowych panów). Główną podstawą egzystencji było pasterstwo. Ponad to Wołosate było lokalnym centrum ceramiki i garncarstwa.

 

Fot.  Ewa Dudzińska-Szybowska Cmentarz w Wołosatem

 

Bardzo ciekawe było tu poczucie narodowości. Bojkowie w większości byli rusińskimi góralami, grekokatolikami mówiącymi gwarą, ale poczuwali się do polskości. W czasie spisu ludności w 1921 r. 819 osób mieszkało w 137 domach. 795 osób było wyznania greckokatolickiego, 24 osoby wyznania mojżeszowego ale określali się jako Polacy-450 osób i Rusini-369.

 

Fot. Maciej Bajcer

 

Przez Wołosate przebiega dwie ścieżki dydaktyczne: przyrodnicza "Ustrzyki Górne - Wołosate" o której pisze wyżej i przyrodniczo-historyczna "Wołosate - Tarnica" o której mowa jest w tym poście.
Ścieżka oznakowana kolorem zielonym ma 25 przystanków.

 

Fot. Maciej Bajcer

 

Rozpoczyna się na cerkwisku i przycerkiewnym cmentarzu, a kończy na szczycie Tarnicy. Obok  Parkowcy zrekonstruowali studnię z żurawiem. Zachowały się bowiem: kamienna cembrowina, osikowe belki obudowy i fragmenty drewnianego wiadra. Pod studnią znajdują się drewniane wydrążone w pniu kadzie. Można zaczerpnąć wiadrem wody i napoić pasące się w okolicy konie huculskie. To jeden z najpiękniejszych widoków w Bieszczadach: stado hucułów pasące się pod Tarnicą. Warto zresztą zajrzeć do Hodowli Zachowawczej Koni Huculskich. Oczywiście istnieje możliwość zakosztowania jazdy w siodle, można też wybrać przejazd bryczką. Kosztuje to w sumie grosze.

 

Fot. Maciej Bajcer

 

Pójdźmy ścieżką przyrodniczo-historyczną oznaczoną symbolem orlik krzykliwy. To jeden z 2 gatunków lęgowych z rodzaju Aquila żyjących w Polsce i w Bieszczadach. Oprócz niego występuje: orzeł przedni. Informacje mówiące o tym, że w tej okolicy można spotkać orlika grubodziobego okazały się fałszywe. Komisja faunistyczna stwierdziła, że nad Wołosatem można zobaczyć nie bardzo rzadkiego orlika grubodziobego, ale często u nas spotykanego orlika krzykliwego. Orliki krzykliwe dość często można  spotkać w okolicy Wołosatego, dzięki swoistej mozajce krajobrazowej  mają tu znakomite warunki do życia: pojedyncze drzewa i zakrzewienia jako miejsce do czatowania w czasie polowania, potężne drzewa w niepenetrowanych przez człowieka lasach służące mu jako miejsca do gniazdowania, otwarte, bezleśne przestrzenie do polowania

 

Fot. Mariusz Strusiewicz Orlik krzykliwy (Aquila pomarina)

 

Jeden z ciekawszych przystanków na ścieżce to oczko wodne (okolice mostka), gdzie można spotkać: kumaka górskiego, traszkę karpacką i górską, żagnice, nartniki powierzchniowce. Dalej mamy możliwość poobserwowania wpływu koszenia na skład gatunkowy łąki, wtórnej sukcesji leśnej, carynki-półnaturalnej łąki kośnej, sztucznie wprowadzonego przez leśników drzewostanu świerkowy, buczyny karpackiej, , w tym fragmentów lasu o charakterze pierwotnym,

 

Fot. Maciej Bajcer

 

polany przy górnej granicy lasu pozostałości po intensywnej gospodarce pasterskiej, górnej granicy lasu i połonin. Można tu obserwować skutki tzw. presji antropogenicznej tj. zniszczeń dokonanych przez turystów i zabiegi ochronne, zapobiegające dalszej erozji i rozdeptywaniu szlaków, prowadzone przez Parkowców.

 

Fot. Bogusław Sołtysik

 

Kopuła Tarnicy jest centrum tzw. gniazda Tarnicy i Halicza obejmującego najwyższe szczyty w polskich Bieszczadach. Najwyższe to kolejno: Tarnica, Krzemień, Halicz. Wznosi się nad kotłem Wołosatki na ponad 600 m. Zbudowana jest z odpornych na erozje piaskowców otryckich tkwiących wśród bardziej poddanych na erozję ławic utworów tzw. serii mieszanej, w zdecydowanej mierze składającej się z łupków. Podchodząc pod szczyt można zaobserwować rumowiska skalane zwane grehotami (w innych częściach Karpat Wschodnich nazywane gorganami).

 

Fot.  Ewa Dudzińska-Szybowska  Grehoty pod Tarnicą

 

Jest to materiał z obrywów skalnych w kształcie pól i języków u podnóża których znajdują się tzw. wędrujące kamienie czyli pojedyncze bloki skalne. Na grehocie można spotkać cenną roślinność wschodniokarpacką i wysokogórską.

 

Fot. Maciej Bajcer

 

Połoniny mają charakter naturalny ale na ich obecny kształt wpływ miała gospodarka pasterska. "Masyw" Tarnicy należał do gromady Wołosate. Legenda mówi iż sołtys Wołosatego chcąc wspomóc króla Batorego oddał wszystkie pasące się woły na potrzeby wojska. Król w podzięce ofiarował mieszkańcom tej królewszczyzny na własność połoniny wokół Tarnicy i Szerokiego Wierchu. Wypasano tu przed I wojną św. trzy stada wołów tzw. bojków. Każde stado liczyło po 150 sztuk.
Tuż pod kopułą szczytową można spotkać jaskinie szczelinowe.
Z Tarnicy (1346 m n.p.m.) - najwyższego polskiego szczytu Bieszczadów rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram, przy sprzyjających warunkach można zobaczyć Gorgany.

 

Fot. Paweł Szymański

 

Na szczycie jest krzyż tzw. papieski postawiony przez przewodników z rzeszowskiego PTTK, Ośrodek Duszpasterski Młodzieży w Jarosławiu. Na Tarnicę w Wielki Piątek odbywa się tradycyjnie pielgrzymki, idąc ławą niszczą wszystko po drodze.

 

Fot. Bogusław Sołtysik

 

 

Fot. Wacław Salwierz  KopułaTarnicy jeszcze bez dominującego krzyża

 

Dwa lata temu na zniszczonej przez turystów kopule powstały zabezpieczenia. Fragment szczytu został ogrodzony metalową barierką około metrowej wysokości uniemożliwiającą wandalom zejście niżej i dalszą dewastację cennej roślinności. W 2015 r. do cielętnika (tak te zabezpieczenia nazywają turyści) wybudowano koszmarne schodki wiodące do nieba. Ostatecznie zniszczono krajobraz. Spowodowało to sprzeciw braci turystycznej. Sprawa "schodów" wiodących na Tarnicę zainteresowały się media. Pisała o niej "Gazeta Wyborcza" powołując się na naszą grupę, opublikowano także komentarz Kolegi Przewodnika Marka Kusiaka i mój. Przede wszystkim wypowiedział się dyr BdPN Tomasz Winnicki. Warto zapoznać się z artykułem http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,17989615,Schodami_na_Tarnice___Wchodzi_sie_jak_w_bloku_na_4_.html#ixzz3bOmQgTVM

 

Fot. Marek Kusiak Schody pod Tarnicą

 

Schody do nieba okazały się porażką. Fatalnie zrobione nie spełniły pokładanej w nich nadziei na ochronę otoczenia szlaku. Wprost przeciwnie turyści omijając tworzące się na stopniach kałuże usiłowali je omijać wychodząc poza szlak. Poza tym kwestia bezpieczeństwa. Wystające kotwy były niebezpieczne, szczególnie, gdy woda czy błoto zamarzało, tworząc ślizgawkę. Pod koniec 2016 r. nagłośniona została sprawa tzw. wilczych dołów. Robotnicy tworząc "schody do nieba" m.in.  wyrywali kamienie z podłoża, kopali doły i je tylko zamaskowali. Byłam jedną z pierwszych, która sprzeciwiła się nowym zabezpieczeniom, dyrekcja BdPN zagroziła mi procesem, wtedy dostałam dokumentację zniszczeń. Nie użyłam jednak jej, albowiem nie doszło do procesu. w 2017 r. dyr Leopold Biekier podał się do dymisji, w kwietniu zamknięto szlak, szlak jest rewitalizowany.

 

Fot . Robert Mosoń

 

Oczywiście, Bieszczadzki Park Narodowy wydał przewodnik po ścieżce autorstwa Ryszarda Prędkiego, Tomasza Winnickiego. Nie należy do moich ulubionych, zawarte w nim informacje są lakoniczne.

 

Fot. Maciej Bajcer

 

"Przystanek nr. 3 Plan dawnej wsi Wołosate
Tablica ustawiona w terenie sporządzona została w oparciu o mapę katastralną z 1852 r. Pokazuje ona układ łanów i rozmieszczenie zabudowań.
Przyjrzyj się odkrytej z ziemi piwnicy. Służyła ona do przechowywania ziemniaków lub innych jarzyn. Przykryta niegdyś grubym ziemnym dachem utrzymywała stabilną temperaturę - kilka stopni, zarówno zimą jak i latem. Piwnice takie były budowane prawie w każdym gospodarstwie, nieopodal chyży.
Dzisiaj w miejscu nieistniejącej wsi trudno odnaleźć jakiekolwiek pozostałości materialnej kultury tego regionu. Najnowsza historia tej ziemi jest obecnie zapisana przede wszystkim substancją przyrodniczą. W krajobrazie można dostrzec terasy dawnych pól. Grupy drzew owocowych, samotne wiązy, lipy i jesiony oznaczają miejsca dawnych domostw. Po przydomowych ogródkach kwiatowych pozostały niekiedy kępy chabra miękkowłosego lub smotrawy okazałej. Te rodzime wschodniokarpackie gatunki, ze względu na ozdobne walory, były przenoszone przez dawnych mieszkańców z naturalnych stanowisk do ogródków przydomowych."

 

Fot. Robert Mosoń Smotrawa okazała

 

Przystanek 1. Cerkwisko i cmentarz w Wołosatem

Przystanek 2. Wspomnienie o Wołosatem
Przystanek 3. Plan dawnej wsi Wołosate
Przystanek 4. Piętra roślinno-klimatyczne
Przystanek 5. Poznajemy rośliny wilgotnej łąki
Przystanek 6. Oczko wodne i jego mieszkańcy

Przystanek 7. Roślinność przy małym potoczku

Przystanek 8. Wpływ koszenia na skład gatunkowy i strukturę łąki
Przystanek 9. Carynka - półnaturalna łaką kośna
Przystanek 10. Carynka - półnaturalna łąka kośna
Przystanek 11. Ochrona ścisła i częściowa w Bieszczadzkim Parku Narodowym
Przystanek 12. Sztuczny drzewostan świerkowy
Przystanek 13. Skąd takie buki?

 

Fot. Marek Kusiak


Przystanek 14. Drzewa lekkonasienne są słabymi konkurentami
Przystanek 15. Jak turyści zachowują się na szlaku, erozja "turystyczna"
Przystanek 16. Obserwacja

Przystanek 17. Śródleśna polana, gdzie następuje sukcesja lasu

Przystanek 18. Las o charakterze pierwotnym

Przystanek 19. Procesy glebowe i morfogenetyczne

Przystanek 20. Polana przy górnej granicy lasu

Przystanek 21. Górna granica lasu i połoniny

 

Fot. Paweł Szymański

 

Przystanek 22. Proces powstawania grechotów Występowanie olszyny zielonej
Przystanek 23. Przełęcz
Przystanek 24. Wysokogórskie bażyniska
Przystanek 25. Tarnica (1346 m n.p.m.)

 

Fot. Andrzej Banach

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczek 502 320 069

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny 502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej, pokazy ptaków drapieżnych, wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 504 750 254, zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim, żaglowanie po Jeziorze Solińskim spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku, zakup ziół i przypraw u Adama (Numer telefonu do Adama 723 652 669, towar można zamówić drogą pocztową.) itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej itd. Cena od 800 zł/grupa warsztaty przyrodniczo-fotograficzne, od 12 zł/os warsztaty pieczenia chleba i proziaków, robienia masła i smażenie konfitur.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska Panorama na Pasmo Graniczne ze szlaku

 

Polecamy

Halicz http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=57&Itemid=280

Krzemień http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=55&Itemid=282

Fot. Paweł Szymański Tatry na ostatnim planie

 

My na facebooku

https://www.facebook.com/grupabieszczady

Bieszczady https://www.facebook.com/groups/305179576263122/

Beskid Niski https://www.facebook.com/groups/278404572261928/

Polska Niezwykła https://www.facebook.com/groups/494010277310428

 

Fot. Robert Mosoń Na szlaku

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

,,,,,,,,,,,,,,,

...