Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś400
WczorajWczoraj921
RazemRazem1834452
Krościenko
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

 

Moim zdaniem Krościenko jest warte pieśni. Ta jakże pięknie położona w dolinie Strwiąża i jego dopływu Stebnika wieś jest ma niebagatelne aczkolwiek nieodkryte walory turystyczne. Jest otoczona niezbyt wysokimi górami, dwie z nich zasługują na szczególną uwagę. Jedna z nich to Kiczera dominująca nas stacją kolejową, a druga to położony na granicy Oratyk. Z obu możemy podziwiać piękne panoramy na Góry Sanocko-Turczańskie położone po obu stronach granicy. Miejscowi Grecy nie znali lokalnych nazw, okoliczne górki nazywali Pirgos i je numerowali. We wsi zachowała się perła architektury drewnianej, piękna cerkiew greckokatolicka z 1799 r.  obecnie pełniąca funkcję kościoła i kilka drewnianych chat. Na uwagę zasługuje odsłonięcie fliszu karpackiego na którym czasami są organizowane wspinaczki. Niestety, stacja kolejowa jest obecnie zapomniana.

 

Fot. Jacek Bis

 

Krościenko jest znanym w regionie przejściem granicznym. Funkcjonowało już w czasach PRL-u jako przejście kolejowe Krościenko-Chyrów, to przez nie jeździł znany pociąg relacji Zagórz-Przemyśl przez ZSRR.  Od 1994 r.  to było przejście już pomiędzy Polską, a Ukrainą, to przez nie jeździł  pociąg relacji Jasło-Chyrów-Jasło zwany Przemytnikiem. Pasażerowie byli odprawiani w wagonach. Przejście kolejowe jest nadal czynne mimo tego, że kolej już nie funkcjonuje.  Jest przygotowane do wznowienia ruchu kolejowego. W 2017 r. w wakacje przyjechał przez nie motoraczek, zwiastun powrotu kolei na tzw. 108.  W 2002 r. powstało przejście drogowe, pierwotnie przeznaczone dla uproszczonego ruchu granicznego. Od 2003 r. jest przejściem całodobowym, dopuszczone są pojazdy do 7,5 t. oraz autokary.  W Krosienku-Smolnicy po raz pierwszy w dziejach polsko-ukraińskich uruchomiono wspólną oprawę celną. Obecnie jest to granica zewnętrzna UE.  Terminal znajduje się 12 km od Ustrzyk Dolnych, wiedzie do niego po stronie polskiej droga nr 84, a po stronie ukraińskiej T-1412. W 2017 r. rozpoczęto remont drogi po stronie ukraińskiej.

 

Fot. Jacek Bis Stacja PKP - przejścia nie wolno fotografować

 

Niewiele osób wie, że przejście drogowe można przekraczać na rowerze. W czasie odprawy jest kontrolowany pojazd, jego stan techniczny, czy posiada podstawowe wyposażenie typu prawne hamulce i światła, dzwonek, odblaski. Oczywiście, jak każdy podróżny rowerzysta musi legitymować się paszportem. Po drugiej stronie raj dla spragnionych atrakcji turystycznych, przed nami stoją otworem ukraińskie Góry Sanocko-Turzańskie (proszę pamiętać, że Ukraińcy nie znają tego  terminu, podobnie jak Bieszczady Wschodnie, to są poszczególne pasma górskie  z pasmem Pikuja na czele) i Zakarpacie. No i Chyrów czy nawet Sambor czy Stary Sambor, bojkowskie wioski a w prawie każdej z nich drewniane zabytkowe cerkwie. Na Ukrainę przez przejście w Krościenku-Smolnicy ma wieść międzynarodowy szlak szwejkowski. Trwają już pierwsze rozmowy na temat rozbudowy przejścia i wyznaczenia pasa dla rowerzystów.

 

Fot. Jacek Bis Na Zakarpaciu

 

Przez lata Krościenko kojarzyło się z tranzytowym pociągiem relacji Zagórz-Przemyśl przez ZSRR. Tak o tej trasie pisze Krzysztof Potaczała w tomie 2 jakże godnej polecenia serii "Bieszczady w PRL-u": "Na schodach wagonów stali pogranicznicy, kolejni z psem patrolowali skład od wewnątrz. Pasażerom nie wolno było otwierać okien, jeśli zaś podróżny wyrzucił na zewnątrz choćby papierek, strażnik natychmiast chwytał za hamulec. Pociąg stawał w szczerym polu i zaczynało się śledztwo.

 

Fot. Jacek Bis

 

Krościenko leży nad Strwiążem, w zlewni Morza Czarnego.

 

 

Fot. Jacek Bis Dolina Strwiąża tonie we mgle

 

Strwiąż jest jednym z korytarzy ekologicznych. W związku z postępującym rozwojem cywilizacyjnym, a także naukowym, w tym genetycznym zmienia się koncepcja ochrony przyrody. Do niedawna ochrona przyrody koncentrowała się na ochronie poszczególnych gatunków i obszarów, obecnie coraz częściej mówi się o potrzebie ochrony siedlisk i bioróżnorodności na poziomie genetycznym, gatunkowym, ekosystemowym. Poszczególne populacje muszą ze sobą kontaktować się zapewniając sobie wymianę genów. W polskim systemie ochrony przyrody nie ma zdefiniowanego pojęcia korytarz ekologiczny. Aby Wam przybliżyć koncepcję posłużę się ciekawą książeczką "Ochrona korytarzy migracyjnych, a walory przyrodnicze Powiatu Leskiego" pod redakcją Małgorzaty Jedynak i Małgorzaty Pociask : "Korytarz ekologiczny można rozumieć dwojako. Z jednej strony jest to szlak migracji zwierząt, roślin czy grzybów. Jest to tzw. przejście funkcjonalne (populacyjne), w którym zwracamy uwagę przede wszystkim na funkcję jaką pełni korytarz ekologiczny. Zwierzęta przemieszczają się, wybierając trasy, które są dla nich najdogodniejsze i dzięki którym spełniają aktualne potrzeby (np. żywieniowe) oraz wymagają od nich najmniejszego nakładu energii. Korytarz ekologiczny może by też rozpatrywany jako pewien element w strukturze krajobrazu charakteryzujący się najczęściej wydłużonym, liniowym kształtem (np. dolina rzeki, zadrzewienia śródpolne), które wyróżniają się spośród otaczającego terenu. Często taki korytarz łączy ze sobą większe płaty lasu.W tym wypadku korytarz ekologiczny jest szerszym pojęciem. Służy nie tylko przemieszczaniu się różnych gatunków zwierząt i roślin, ale funkcjonuje także jako element przyrody nieożywionej, umożliwiając przemieszczanie się energii i materii, np. w korycie rzeki."

 

Fot. Jacek Bis Pluszcz

 

Fot. Jacek Bis

 

Fot. Jacek Bis

 

Projektowane rezerwaty przyrody:
„Przełom Strwiąża"
Rezerwat projektowany jest na terenie Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne, obręb leśny Brzegi Dolne, leśnictwa: Brzegi oraz Łodyna. Łączna powierzchnia projektowanego rezerwatu ma wynosić 386,28 ha. Obiekt ten należy do rodzaju: rezerwatów krajobrazowych (K), typu: fitocenotycznych, podtypu: zbiorowisk leśnych.Celem projektowanej ochrony jest zachowanie krajobrazu przełomowego odcinka rzeki Strwiąż należącej do zlewni Morza Czarnego wraz z naturalnymi zbiorowiskami leśnymi (żyzna buczyna karpacka w formie reglowej i podgórskiej Dentario glandulosae-Fagetum, nadrzeczna olszyna górska Alnetum incanae) oraz starodrzewem bukowo-jodłowym z licznymi egzemplarzami drzew o charakterze pomnikowym.

Źródło http://www.ustrzykidolne.krosno.lasy.gov.pl/rezerwaty-przyrody#.Wgp687h_5kg

 

Fot. Jacek Bis Raniuszek w łęgu

 

"Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym" Piotr Patoczka

"3.3. Kontynuacja budowania drzewnego w Bieszczadach

Dawne budownictwo opierało się na dostępnym e podgórskim terenie drewnie. Stąd i bojkowskie chyżę, i łemkowskie chałupy, zagrody pogórzańskie i doliniańskie ze swym zrębowym lub słupowo-ryglowym zarysie skonstruowane były z przeciosów drzewnych. Tak też powinno się dzisiaj budować dla kontynuacji tradycyjnych form i wpisania nowej architektury w tło krajobrazowe. Inne potrzeby funkcjonalne, wyższe wymogi termiczne i oszczędność kosztów sprawiają, że dosłowne powtórzenia nie są możliwe. Jednak coraz liczniejsze przykłady realizacji w drewnie przekonują o słuszności tych właśnie kontynuacji - szczególnie na terenie otuliny Bieszczadzkiego Parku Narodowego i w parkach krajobrazowych. Tam właśnie, na terenach chronionych widokowo, ogrodzenia, dachy, bramy i oznakowania wymagają zachowania piękna formalnego, użyteczności funkcjonalnej i bogactwa treściowego - świadczą o kulturze tworzenia na tle naturalnym, jeżeli są wznoszone z drewna.
Stąd szereg szkiców skomentowanych przez autora, które mają na celu pobudzić dyskusję o kontynuacji budowania drzewnego w Bieszczadach.
Materiał ten, łatwo dostępny w podgórskich obszarach, użyty zgodnie z zasadami zrębowej lub słupowo-ryglowej konstrukcji, zapewniał wytrzymałość i trwałość zagród przez kolejne pokolenia. Drzewne budowanie pozwoliło na powiększanie lu pomniejszanie budynków, na ich szybką odbudowę, na konstruowanie ogaceń, ganków czy poszerzanie przyłapów. Dawało ono w końcu wręcz nieograniczone możliwości ozdabiania lub opierzania ścian budynku, portali okien i drzwi, pozwalało na różne formy krycia dachów, ogradzania i urządzania zagrody. Piękno tych budowli można podziwiać w bogactwie kształtów kościołów i cerkwi drewnianych Podkarpacia tak skrzętnie dziś chronionych i z takim trudem odnawianych. Dziś coraz rzadziej możemy już spotkać tradycyjne zagrody dobrze zachowane. Z reguły podupadłe, na granicy rujnacji lub częściowo przebudowane budynki, pozostawione jako lamus, kurnik, pustka za nowym murowanym, wysokim domem - suchym i ciepłym, z dużymi pokojami, wyposażonymi we wszystkie media - lecz zbudowanym bez żadnego związku z formą i treścią tradycyjnego budownictwa w Bieszczadach."

 

Fot. Jacek Bis

 

Fot. Jacek Bis

 

 

Fot. Jacek Bis

 

Polecamy

Galeria Jacka Bisa

http://jacekbis.blogspot.com/

Fot. Jacek Bis

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczek, Marek Kusiak przewodnik górski

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski i turystyczny, pilot wycieczek 502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej,  wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 504 750 254, zagroda edukacyjna Serowy Raj w Bukowcu, sery można zamówić telefonicznie 697 761 807 zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim, żaglowanie po Jeziorze Solińskim spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku, zakup ziół i przypraw u Adama (Numer telefonu do Adama 723 652 669, towar można zamówić drogą pocztową.) itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej itd. Cena od 800 zł/grupa warsztaty przyrodniczo-fotograficzne, od 12 zł/os warsztaty pieczenia chleba i proziaków, robienia masła i smażenie konfitur.

 

Fot. Jacek Bis

 

 

 

 

 

 

........

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

..............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

..........

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

........................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...........

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.