Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś1092
WczorajWczoraj1758
RazemRazem1710522
Wilki
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

 

 

Dane z wykładu 2010 r. Na terenie Bieszczadów rozumianych mniej więcej jako teren objęty siecią NATURA 2000 tj. obszar BdPN i jego otuliny: Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego i Parku Krajobrazowego Doliny Sanu przebywa obecnie 5 watah, około 35 wilków. Różnie to bywało w poszczególnych latach więc możemy przyjąć, że na terenie Bieszczadów średnio przybywa 35-50 osobników dorosłych. Pojęcie Bieszczadów bywa rozciągliwe. Czasami jest to określenie południowej części naszego województwa. Sprecyzujmy więc na terenie Bieszczadów, Gór Sanocko-Turczańskich, Pogórza Przemyskiego, Pogórza Bukowskiego, Beskidu Niskiego może przebywać plus minus 120. Bywa że do 180. W tym roku mamy na terenie polskich Karpat 250 wilków. Oczywiście, ich granice nie interesują, wataha może mieć terytorium położone na terenie dwóch, trzech państw. W Bieszczadach mamy jak już mówiłam 5 watah, tylko w 3 były młode, w Tatrach 2 . Wielkość rewiru wynosi od 118-318 km 2, w Bieszczadach średnio 180 km 2. U nas przypada średnio 4 wilki na 100 km 2. Wataha, czyli para rodzicielska plus potomstwo z różnych lat, może liczyć od 2 do 11 osobników. Skąd wiadomo ile jest wilków. Przede wszystkim badania genetyczne (przeważnie zbiera się odchody), monitoring telemetryczny (dwa osobniki ma obroże, w tym 1 samica na Otrycie), obserwacje. Co jedzą? 80 % to jelenie, 6 % sarny, 7 % dziki, 1-2% zwierzęta domowe. Co 40 atak jest skuteczny, średnio wataha papusia rocznie 400-500 sztuk, a 1 osobnik 100 sztuk. Wilki mają całodobową aktywność. Aby skutecznie polować muszę mieć chociaż odrobinę światła. Przeważnie polują o świcie i o zmierzchu. Jest to dostosowane do aktywności dobowej człowieka, wolą schodzić nam z drogi.

Bieszczadzkie wilki to temat rzeka, non stop czyta się w lokalnej prasie o szkodach wyrządzonych przez te drapieżniki. Jest trochę w tym prawdy. Ataki watah i pojedynczych osobników zdarzają się kilka razy w roku. Giną przeważnie owce, kozy, sporadycznie źrebięta. Przeważnie 1-2 sztuki, największe strata to ponad 30 sztuk . Ponoć był także atak wilczy na strusie ale prawdę powiedziawszy był trochę dziwny. Nie wiadomo czy ptaki zaatakowały wilki (nie było żadnej watahy w okolicy) czy liczne stado psów właściciela fermy. Wszystkie te zwierzęta domowe nie były dostatecznie pilnowane. Na dzień dzisiejszy płacone są odszkodowania , przeciętnie skarb państwa wypłaca 300-400 zł za zabitą owcę. Odszkodowanie jest znacznie wyższe niż cena rynkowa zwierzęcia domowego, owcę można już kupić od 200 zł. Kwota wypłacana poszkodowanym rolnikom jest uzgodniona z związkiem hodowców. Co najdziwniejsze odszkodowanie jest wypłacane także wtedy, gdy właściciel nie ma zabezpieczonego stada. Oprócz tego giną dość często psy, bywa, że wilki zabierają je z podwórka. Przeważnie polują na psy, bywa, ze i koty osobniki słabe, odrzucone przez stado, chore. Najbardziej znanym miłośnikiem psiny jest tzw. Kulawiec, wilk, który został kaleką przez człowieka, wpadł w sidła. Co najdziwniejsze. Mimo, że podstawą wilczej diety są u nas jelenie to ani razu te drapieżniki nie zaatakowały hodowli jeleni ani danieli. Czy strat można uniknąć? Ależ tak. Hodowcy dostają finansowane m.in. przez WWF ogrodzenia typu elektryczne pastuchy (zasilanie to baterie słoneczne) i odpowiednio szkolone psy pasterskie. Dobrze założone ogrodzenie plus pies to stuprocentowa ochrona przed drapieżnikami.

 

Fot. Małgorzata Różowicz Zagroda antywilcza

 

W jakich miesiącach najczęściej atakują wilki zwierzęta domowe? Sierpień, wrzesień, październik. Wtedy jeleniowate są w bardzo dobrej kondycji, wilki mają większą trudność z upolowaniem zdobyczy. Późnym latem i jesienią zwiększa się także zapotrzebowanie pokarmowe drapieżników, przede wszystkim młodych, szybko rosną, więc  mają zgoła wilczy apetyt.
Wielkie drapieżniki i myśliwi - temat rzeka.

Łuk Karpat liczy sobie około 1500 km długości, ma powierzchnię około 190 tys km2, z tego tylko 7 tys km 2 zasiedlają: wilki, rysie i niedźwiedzie.Na terenie Czech występuje tylko jedna wataha, zwierzęta nie znają granic, to jest stado polsko-czeskie. Wilki na terenie naszego południowego sąsiada są zwierzętami łownymi,  obecnie wstrzymano tam odstrzały. W Polsce mamy 250 wilków, jest u nas objęty ochroną. Największa ilość tych drapieżników występuje w Rumunii, ponoć tu żyje 2800 osobników. Jest w tym kraju gatunkiem chronionym ale wydawane są pozwolenia na odstrzały, średnio 500 w ciągu roku. Na terenie Ukrainy i Słowacji wilki są gatunkiem łownym.

Wilki i jeleniowate
Przyroda jest dynamiczna, wszystko ulega ciągłym zmianom i wszystko jest ze sobą sprzężone. Istnieje ścisła zależność pomiędzy liczebnością drapieżników i ich pożywieniem, każde wahnięcie w jedną lub druga stronę jest niekorzystne zarówno dla wilka jak i dla jego bazy pokarmowej. Przyroda ponad to reguluje liczebność drapieżników. Czy wiecie, że liczebność miotu np. wilków jest uzależnione od ilości pożywienia? Chyba w Kanadzie badano brzemienne wadery. Gdy zmniejszała się ilość jedzenia to dochodziło do swoistej aborcji, wilczyca roniła część płodów.

Zdarzają się wypadki, że matka zabija młode, gdy nie ma dla nich pożywienia. Od lat bada się wpływ wilków i innych drapieżników na zespół potencjalnych ofiar. W naturalnych ekosystemach śmiertelność powodu drapieżnictwa ma zasadniczą rolę w populacji dużych ssaków kopytnych, po śmiertelności z powodów chorobotwórczych, pokarmowych i klimatycznych jest jedną z przyczyn redukcji populacji i kontroli stada. Mam przed sobą dane z Puszczy Białowieskiej, tam wilki zabijają przeciętnie 1,5 % populacji jelenia, 0,5-3 % populacji sarny, do 0,5 % populacji dzika, co stanowi 5-9,5 % liczby jeleni zabitych przez myśliwych, 1,6 % liczby saren zabitych przez myśliwych.

Dane same świadczą za siebie. Drapieżniki nie stanowią zagrożenia dla populacji ssaków kopytnych.

 

 

 

 

Polecamy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

...................