Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś68
WczorajWczoraj857
RazemRazem1785934
"Dyrbek"
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

 

Zapraszam w Góry Słonne, w czarowne okolice mojego dzieciństwa, młodości. Prawdę powiedziawszy mam problem z tworzeniem tej prezentacji. Nie wiem bowiem  jak mam w słowa ubrać obrazy z dawnych lat,  uczucia, wspomnienia po przepięknej puszczy, która jest już tylko przeszłością.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Las, cudna dolina, jeden wielki ogród Pana Boga przestał istnieć w chwili, gdy powstała  stokówka łącząca Olszanicę z Bezmiechową. Stary, bojkowski progon przecinający przepiękne lasy łęgowe został zamieniony w wyasfaltowaną drogę. Zniknęły łąki, olszynki i mokradła, cudne potoki, które niegdyś malowniczo rozlewały się tworząc wiosną i latem pokryte kwieciem mokradła.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Stoki Jałownicy, bowiem tak tę górę u nas nazywano, pokrywał przepiękny las pełen pomnikowych drzew. W naszym domu o tej części Jałownicy mówiono las Strama. Jego właścicielem był pan Stram, który wykupił kawał lasu przed II wojną św. Bardzo o niego dbał, nie pozwalał wycinać pięnych, dorodnych drzew, uczynił z niego coś na kształt rezerwatu. Po II wojnie św. ten las mu odebrano. Rosły tu olbrzymie buki, jodły, jawory, drzewa tak olbrzymie, że nigdy potem takich nie widziałam, a bywałam w miejscach słynących z tego, że są ostatnimi fragmentami lasów o charakterze naturalnym.

 

Fot. Arek Bulanda

rezerwaty w Bieszczadach, Dyrbek

 

Pamiętam przepotężnego buka porośniętego kwitnącym  bluszczem, ta liana tworzyła kurtynę oplatając także sąsiednie mniejsze drzewa. Uderzył w niego piorun, w połowie zwalił się, w jego kikucie gniazdo miał chyba puszczyk uralski. Potem przyszli drwale, całe partie lasu padły. Nigdy nie zapomnę stoku całkowicie ogołoconego z drzew, pozostała tylko czerwona gleba, której nie mogły nawet pokryć jeżyny. Pamiętam bezładne tropy rysia, który swoją plątaniną  śladówi porył jakże zniszczoną polanę. Część drzew, przede wszystkim jodeł w potokach, nie została nawet zabrana. Setki drzew przez kilkanaście lat gniło tworząc mosty nad jarami. Las mego dzieciństwa przestał istnieć.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Jego małe fragmenty ocalały w rezerwatach. Na Cieniu, tak powiem naprawdę nazywa się Jałownica,  utworzono dwa. Pierwszy to "Dyrbek" w Nadleśnictwie Lesko znajdujący się tuż obok znanego szybowiska w Bezmiechowej, a drugi to "Buczyna w Wańkowej". Oprócz nich na terenie Gór Sanocko-Turczańskich (Góry Słonne są jednym z pasm) znajdują się leśne rezerwaty: "Góra Sobień", "Polanki", "Na Opalonym", "Chwaniów", "Nad Trzciańcem", "Cisy w Serednicy". Większość z nich chroni starodrzew, przeważnie buczynę karpacką w kilku podzespołach.

 

Fot. Robert Mosoń

 

Jest i Park Krajobrazowy Gór Słonnych powołany w 1992 r., który miał być otuliną Turnickiego Parku Narodowego. Parku narodowego, który nigdy nie powstanie. Po pierwsze samorządy nigdy na to nie pozwolą, a po wtóre - tam także nie ma już co chronić. Po puszczy pogórzańskiej pozostało wspomnienie. Polecam naszą prezentację o Parku Krajobrazowym, uchodzi za bardzo ciekawą i piękną.

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=189&Itemid=197

 

Fot. Wacław Salwierz

 

Rezerwat "Dyrbek"został powołany decyzją wojewody krośnieńskiego w 1996 r. Jest to rezerwat leśny chroniący dobrze wykształcony zespół buczyny karpackiej w kilku podzespołach z licznymi egzemplarzami buka, jodły, jawora o rozmiarach pomnikowych. Ma powierzchnię 130,88 ha, leży na terenie Nadleśnictwa Lesko, we wsi Bezmiechowa Górna w gminach Lesko i Olszanica

 

Fot. Robert Mosoń

 

Tutejszy wielopiętrowy las słynie z pięknego runa leśnego w którym rośnie wiele gatunków roślin rzadkich i chronionych. Szczególnie pięknie wygląda wiosną, gdy kwitną tu łanami geofity. Pierwsze zakwitają przebiśniegi, a potem las przypomina przedsionek raju. Geofity to rośliny skrytopączkowe, które kwitną wiosną przed rozwinięciem się liści na drzewach dzięki temu, iż posiadają organy przetrwalnikowe np. cebulki, kłącza, bulwy.

 

Fot. Marek Kusiak Śnieżyczka przebiśnieg

 

Rezerwat znajduje się tuż obok słynnego szybowiska w Bezmiechwowej.  To miejsce nazywają świętą górą szybowników. W 1995 r. część Bezmiechowej Górnej zostało wykupione przez Politechnikę Rzeszowską, zapadła decyzja reaktywacji szybowiska. Wieść gminna niesie, że rezerwat powstał, aby poskromić apetyt na inwestycje uczelni.

 

Fot. Wacław Salwierz Zdjęcie archiwalne, słynne beczki - miejsca noclegowe pilotów przed powstaniem ośrodka szkoleniowego pod rezerwatem

 

Jeżeli tak to chwała leśnikom, przerażenie mnie ogarnia, gdy słyszę i czytam w lokalnej prasie o próbach rozbudowy infrastruktury turystycznej w okolicy. Jak bumerang wraca problem budowy wyciągu i tras narciarskich na Krzemiennej. Mają one być poprowadzone przez północne stoki góry, w kierunku Paszowej. Ta  nie ma starodrzewia, jeszcze w latach 80. XX  w. można było się sturlać ze szczytu w dół stoku. Niestety, ta część Gór Słonnych nie jest w europejskiej sieci ochrony Natura 2000, która u na jest naprawdę antyinwestycyjna. Na szczęście sąsiedni rezerwat "Buczyna w Wańkowej" jest należycie zabezpieczony.

 

Fot. Marek Kusiak Buczyna karpacka z  czosnkiem niedźwiedzim

 

Rezerwat chroni starodrzewia bukowo-jodłowo-jaworowe z licznymi pomnikowymi drzewami mającymi grubo ponad 100 lat. Są one imponujące, niektóre osiągają w pierśnicy 300-450 cm. W Górach Słonnych mamy dwa piętra roślinno-klimatyczne, piętro pogórza i regiel dolny. Prawie cały rezerwat leży powyżej 550 m n.p.m  (szczyt  640 m n.p.m), wiec mamy tu do czynienia w większości z reglem dolnym  porośniętym najbardziej charakterystycznym dla tej części Karpat zespołem buczyny karpackiej.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Buczyna karpacka wykształca się na glebach brunatnych. Słynie ze swego zróżnicowania, na terenie Bieszczadów mamy kilka podzepołów. Różnią się one siedliskiem i związanym z nim składem gatunkowym runa leśnego, strukturą. To właśnie obserwując runo leśne można określić podzespół. U nas  przeważa buczyna karpacka w podzespole typowym. Wśród buków, jaworów i jodeł spotykamy gatunki charakterystyczne: żywokost sercowaty, żywiec gruczołowaty z dodatkiem roślin eutoficznych: szczyru trwałego, marzanki wonnej, wilczomlecza migdałolistnego. W miejscach wilgotnych, osłoniętych  przed słońcem występuje buczyna z podzespole miesiącznicowym. Bardzo łatwo ją odróżnić nawet zimą, gdyż miesiącznica trwała zimą ma bardzo ciekawe łuszczyny, które są wykorzystywane do tworzenia  suchych bukietów. Często towarzyszą jej niecierpki, czartawy i lepiężniki białe.

 

Fot. Maciej Bajcer Miesiącznica trwała


Mi osobiście ten rezerwat kojarzy się z podzespołem czosnkowym. Występuje on w miejscach wilgotnych, osłoniętych przed słońcem, o zimnym mikroklimcie, przeważnie wzdłuż potoków i w miejscach wycieków wodnych. Rośliną wskaźnikową jest czosnek niedźwiedzi, jedna z najpyszniejszych roślin jakie znam. To naturalny antybiotyk bogaty w witaminy i związki mineralne. Ten podzespół można rozpoznać po zapachu, każdy kto chociaż raz powąchał tę roślinę ten wie o czym mówię. Ten podzespół preferuje gleby zasobne w związki mineralne.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska  Rezerwat Dyrbek

 

Świat roślin jest naprawę bogaty. W materiałach informacyjnych podane są: wawrzynek wilczełyko, listeria sercowata, żywokot sercowaty, żywiec gruczołowaty, kozłek bzowy, knieć górska i błotna, skrzyp leśny, niezapominajka błotna, kruszczyk siny, gnieźnik leśny, podkolan biały, kruszczyk szerokolistny. To to lista bardzo ale to bardzo niepełna, gdyż występują tu wszystkie rośliny charakterystyczne  dla podzespołów buczyny karpackiej: typowym, czosnkowym, miesiącznicowym, oraz geofity. Można tu spotkać przebiśniegi, śnieżyce wiosenne, cebulice dwulistne, zawilce, złocie, kokorycze puste i pełne, czworolisty, pokrzyki wilcze jagody itd. itp.

 

Fot. Robert Mosoń Czworolist pospolity

 

Rezerwat "Dyrbek" jest częścią ostoi, inaczej nie potrafię tego określić. Jak wspomniałam  las ten  znam od dzieciństwa, to tu nauczyłam się obserwować i podglądać przyrodę. Występują tu liczne małe ssaki, ja kiedyś przez przypadek natrafiłam na śpiącą w maleńkiej dziupli orzesznicę, dostałam szyszką w głowę, celnie rzucała wiewiórka, czasami spotykam tu nawet zające. Są i nietoperze, lubią wieczorem zaglądać w pobliże domów, to chyba im zawdzięczamy to, że u nas w ogóle nie ma komarów. No i jelenie, sarny. One przestały reagować na mnie i na mego psa Kretyna, potrafią się paść, gdy obok nich przechodzimy. Zwierzaki znajdują tu znakomite miejsca do żerowania.

 

Fot. Mariusz Strusiewicz Zając

 

Mi osobiście Cień kojarzy się z rysiem, to jest bardzo trudny do obserwacji kot, ale jak ma się wyjątkowe szczęście to można zobaczyć jego tropy, a nawet jego samego. No i z wilkami. Na stokówce w czasie spacerów z psem widziałam drastyczne ślady ich bytowania np. łeb dzika leżący na śniegu lub szczątki łani. Chyba widziałam też wilka warującego? leżącego? polującego? na bobry. Obok stokówki już na terenie Olszanicy są piękne żeremie, można je obserwować z brzegu potoku  będąc niewidocznym dla zwierzaka. Opowiedziałam o tym dr. Śmietanie w czasie szkolenia, a ten jak zwykle tak mnie skołował, że po pewnym czasie nie wiedziałam jak ja sama nazywam się. To miejsce dobre do obserwacji gadów i płazów. Prawdę powiedziawszy trzeba uważać jak jedzie się rowerem, aby któremuś nie zrobić krzywy. Do ciekawostek należy zaliczyć to, że obok pozostałości po dworze w Bezmiechowej w latach 80. XX w. widziałam przejechanego przez samochód gniewosza plamistego.

 

Fot. Mariusz Strusiewicz Ryś

 

Cień to także raj dla ornitologów. Przeważnie można tu spotkać  ptasi drobiazg, teren jest bardzo urozmaicony, więc występuje w okolicy wiele gatunków. W materiałach informacyjnych są wymieniane: zięby, rudziki, kosy, strzyżyki, pokrzywnice, słowiki szare, mysikróliki, skowronki polne, pokląskawy, muchołówki i sikory, pliszki górskie i siwe. Na pewno tu także są liczne gatunki sów, w tym puchacz i puszczyk uralski, dzięciołów np. czarny, duży, średni i zielonosiwy. Można spotkać bociany czarne, gdzieś w okolicy ma gniazdo. Mi Bezmiechowa kojarzy się z drapolami. Są tu myszołowy, jastrzębie, orliki krzykliwe, a czasami można zobaczyć i samego orła przedniego. Polecam coś wyjątkowego, obserwację kołujących razem w powietrzu szybowców lub paralotniarzy i ptaków drapieżnych. Jak zapewne wiecie, trwa konflikt pomiędzy paralotniarzami, a dyrekcją Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Lotniarze chcą startować z terenu parku narodowego, parkowcy nie pozwalają powołując się m.in. na to iż lotnicy mogą niepokoić ptaki. Hmm, w Bezmiechowej są w symbiozie. Zresztą obserwacje i zdjęcia ptaków szybujących w powietrzu z ludźmi są jednym z argumentów lotników za udostępnieniem parku narodowego.

 

Fot. Arek Bulanda Orlik Krzykliwy

 

Znani mi lotnicy nie przepadają za tym rezerwatem. Kontynuują tradycję.  W okresie międzywojennym szybownicy  nalegali na wycięcie drzew na terenie znajdującym się obok szybowiska. Tak o tym pisze Andrzej Olejko w "Szybowcach nad Bieszczadami" cytując wspomnienia z at 30. XX w. Adama Ziętka.

" U stóp góry w pasie manewrowania do lądowania na dolnym lądowisku ze zbocza spływały dwa potoki, zlewające się w dolinie w jedno wspólne koryto. Brzegi ich posadzone były szpalerami wysokich jodeł, które zbiegały się wraz z potokami tworząc zdradziecką matnię długości kilometra, szerokości nie większej od stu metrów. Kiedyś wpakowała się tam na małej wysokości jakaś zabłąkana CW-III. Nie było powrotu: szpalery drzew wytyczyły jeden jedyny kierunek lotu - w dolinę, w stronę zamykającej się pułapki. Na przekroczenie je zabrakło już wysokości. ...Przygoda znalazła swój epilog, wśród konarów rozłożystej jodły, gdzie miało znajdować się gniazdo słowika. Pilot nie odniósł żadnego szwanku lecz szybowiec trzeba było skasować. Wypadki w "Dolinie Słowiczej" powtarzały się, niestety - nie było siły, która potrafiłaby skłonić dziedzica chociaż jednego szpaleru, dla zlikwidowania pułapki."

 

Fot. Arek Bulanda Po starcie grawitacyjnym

Bezmiehowa, po starcie grawitacyjnym

 

Warto chwilę poświęcić geologii tego miejsca. Góry Słonne są częścią Karpat Fliszowych. To dno praoceanu Tetyda wydźwignięte w czasie alpejskich ruchów górotwórczych. Mamy tu do czynienia ze skałami osadowymi, przeważają piaskowce, łupki z dodatkiem zlepieńców, mułowców, rogowców, dolomitów żelazistych. Góry Słonne powstały w wyniku nasunięcia się dwóch fałdów, płaszczowiny śląskiej na skolską. Rzeźba terenu jest uzależniona od odporności podłoża skalnego na erozję i od przebiegów uskoków. W naszym regionie mamy rzeźbę gór rusztowych. Ruszt tworzą  podłużne grzbiety górskie wraz odchodzącymi od nich grzbiecikami zbudowane z piaskowca i wypreparowane w łupkach doliny. Sieć wodna ma układ kratowy, czyli jest także uzależniona od twardości skał i została wyżłobiona przez wodę w skałach o mniejszej twardości. Piękny tego przykład mamy na terenie rezerwatu Dyrbek.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska Knieć błotna często porasta brzegi bieszczadzkich potoków

 

Walorem tego rezerwatu jest rzeźba terenu i bogata sieć wodna. Pierwotnie rezerwat miał nazywać się "Nad Bezmiechową", ostatecznie nazwę wziął od jednego z potoków spływających z Gór Słonnych. Dyrbek jak wszystkie cieki wodne w tej okolicy znajduje się  w dorzeczu Sanu, wpada do niego w okolicy Łukawicy. Na terenie rezerwatu mamy dużo potoczków ostro wcinających się w podłoże skalne i wypukło-wklęsłych stoków na których wznoszą się odizolowane twardzielcowe pasma. Są to nasze słynne v-kształtne potoki. Nie występuje tu ciągły i jednolity poziom wód gruntowych. W Karpatach Fliszowych są  odizolowane zbiorniki zwane soczewkami. Wody opadowe infiltrują grzbiety górskie, gdzie występują spękania. Woda gromadzi się na się na słabo przepuszczalnym łupkowym podłożu. W miejscu przerwania ciągłości  warstw skalnych występują źródliska potoków i wysięki wody.

 

Fot. Arek Bulanda Okolice źródełka

 

Nasza część Karpat nie posiada zbyt dużo surowców mineralnych. W czasach historycznych eksploatowano tu solanki, byliśmy częścią słynnych ruskich żup. W XIX w. pozyskiwano w okolicy Cisnej i Rabego darniowe złoża rudy żelaza. Na większą skalę wydobywano w regionie olej skalny (tu znajduje się kolebka wydobycia ropy naftowej, pierwsza kopalnia ropy naftowej  w Bóbrce) oraz gaz ziemny. Oprócz tego mamy trochę wód mineralnych, rudy manganu, fosforyty, węgiel kamienny i brunatny oraz srebro i surowce skalne. Większość tych surowców należy traktować jako lokalne ciekawostki geologiczne. Chciałabym trochę poopowiadać o naszych legendarnych rudach uranu. Swego czasu szeptem przekazywano sobie informacje o tym, że w wysokich Bieszczadach odkryto uran i ZSRR nie pozwolił go wydobywać.

 

Fot. Arek Bulanda Kokorycz pusta

 

Jak w każdej legendzie i w tych opowieściach jest ziarno prawdy. Prawdę powiedziawszy nie wiem czy dobrze interpretuję informację, którą przekazała mi moja Mama i inne starze osoby. W rejonie Bezmiechowej w czasie II wojny św. Niemcy prowadzili intensywne badania geologiczne. Czego poszukiwali tego nie wiem? Osoby starsze mówiły tylko, że po katach szeptano, że w okolicy znaleziono cenne bogactwa, które mogą zmienić los wojny. Po latach skojarzono je z uranem. W latach 60. XX w. przeprowadzono z regionie następne badania pod kątem złóż uranu w Bieszczadach, Górach Sanocko-Turczańskich i Beskidzie Niskim oraz na terenie Pogórzy. Odkryto okruszcowanie uranem w niektórych łupkach menilitowych wieku oligoceńskiego np. łupki bitumiczne mogą charakteryzować się wyższą w stosunku do otaczających je skał zawartością pierwiastków promieniotwórczych, głownie uranu.

 

Fot. Mariusz Strusiewicz Kukułka

Skąd u nas uran? Tak o tym pisze Wojciech Komorowski w artykule "Łupki bitumiczne w Karpatach Fliszowych" zamieszczonym w informatorze krajoznawczym "Połoniny '88" : "Wyjaśnienie przyczyn występowania lokalnych, wyższych koncentracji uranu jest bardziej komplikowane. Łupki menilitowe tworzyły się w morskich zbiornikach geosynklinalnych. W geosynklinie karpackiej istnieją trzy, oddzielone strefami geoantyklinalnymi, baseny: skolski, śląski i dukielski. W pewnych okresach sfery te były wyniesione nad powierzchnię morza i niszczone, a erodowany materiał, m.in. skały magmowe zawierające stosunkowo dużo związków uranu, gromadził się w strefach przybrzeżnych zbiornika morskiego. Z drugiej strony twierdzono, iż glony morskie i plankton posiadają zdolność koncentrowania uranu. W trefie przybrzeżnej pochłaniały one uran przyniesiony z obszarów lądowych i wody morskiej. Organizmy te akumulowały uran do pewnej wartości granicznej, która powodowała ich obumieranie, a w ich miejsce rozwijały się nowe. Proces ten powodował intensywne osadzanie się substancji organicznej o podwyższonej zawartości uranu, prowadząc z czasem do powstania uranonośnych łupków bitumicznych. Obecnie strefowe występowanie obszarów o wyższej zwartości uranu wiąże się właśnie z wspomnianym, strefowym rozkładem geoantyklin, w sąsiedztwie których występowały najważniejsze koncentracje uranu. [...] najbardziej interesujące przejawy mineralizacji uranowej stwierdzono w paśmie od Brzegów Dolnych, Krościenka, poprzez Bezmiechową Górną koło Leska, aż do Kołaczyc koło Jasła. Najwyższe zawartości uranu występuje w rejonie Bezmiechowej Górnej. Złoże ma tu miąższość 2-5 m, występuje w postaci rozległej soczewki o rozmiarach rzędu kilku kilometrów i o zawartości uranu do 620 g/tonę średnio 110 g n tonę."

 

Fot. Robert Mosoń

 

U podnóża rezerwatu znajdują się pozostałości po parku i ogrodach dworskich. Leżą one w widłach dwóch potoków, niestety w bardzo dużej mierze są zniszczone. Zachował się tylko fragment alei ze starymi drzewami, część z nich jest pomnikami przyrody ożywionej. Dęby szypułkowe mają od 270 do 300 cm w pierśnicy, lipy szerokolistne trzypniowe, dwupniowe i 3 pojedyncze od 300 do 550 cm w pierśnicy, a 10 jesionów wyniosłych od 300 do 350 cm. Są tu także graby, jabłonie. Część dawnych ogrodów należy do Politechniki, a część do prywatnego właściciela. Ponoć są tu czytelne zarysy XIX w. stawów.

 

Fot. Arek Bulanda Sarna

 

Rezerwat "Dyrbek" nie jest udostępniony turystycznie, nie ma tu ścieżek dydaktycznych,  ale są cała okolica jest pokryta siecią dróg leśnych i ścieżek leśnych. Najłatwiej do niego dojść z Bezmiechowej, zarówno z dołu ze stokówki jak i idąc w prawo od strony ośrodka Politechniki. Polecam także punkt widokowy znajdujący się w budynku akademickiego ośrodka. Rozlega się stamtąd jedna z najpiękniejszych panoram w naszym regionie. W 2013 r. za zgodą Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody powstała droga turystyczna, która niedługo zostanie w jakimś tam stopniu udostępniona turystycznie. Wiosną 2015 r. ma zostać usunięta tablica zakazująca wstępu na teren chroniony.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

W sumie nie wiem czy mam polecać stokówkę Bezmiechowa-Olszanica, nie chciałabym jej promować, już teraz jeździ tutaj zbyt dużo samochodów. Ta droga jest świetnym miejscem do obserwacji przyrodniczych, nie ma dnia abym coś ciekawego na niej nie zobaczyła. Ostatnio to był dudek i zimorodek. Z tej stokówki bez problemu możemy dojść do rezerwatu wybierając którąś z bocznych leśnych dróg. Takie pozaszlakowe przejścia polecam tym, którzy potrafią, a nie sądzą, że potrafią dobrze orientować się w terenie, w lesie. Już kilka razy bawiłam się w ratownika telefonicznie ściągając turystów, a nawet przewodnik górskiego z grupa z Cienia do drogi.

 

Fot. Arek Bulanda

 

Rezerwat jest jednym z dziewięciu rezerwatów leśnych położonych na terenie utworzonego w 1992 r.  Parku Krajobrazowego Gór Słonnych oraz Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. Chroni się tu duże przestrzenie leśne (lesistość parku wynosi  73 %), przeważnie grądy odmiany wschodniokarpackiej  i buczyny oraz ciągnące się wzdłuż cieków wodnych lasy łęgowe, w tym olszynki. Mamy tu dwa piętra roślinno-klimatyczne: pogórza i regla dolnego. Park słynie z dużego bogactwa roślin naczyniowych, stwierdzono tu prawie 900 gatunków oraz z ostoi ssaków puszczańskich. Osobliwością parku są bogactwa mineralne, w tym solanki.

 

Fot. Marek Kusiak Bezmiechowa i Dyrbek

 

Jest tu specjalny obszar ochrony siedlisk Góry Słonne (PLH 180013) w którym odnotowano 7 siedlisk przyrodniczych z I Dyrektywy siedliskowej, m.in. buczyna karpacka w formie podgórskiej, kwaśna buczyna górska, grąd subkontynentalny, olszynka karpacka, płaty jaworzyn, łąki świeże, łąki wilgotne, oraz 12 gatunków zwierząt z załącznika II m.in. niedźwiedź brunatny, wilk, ryś, bóbr, wydra, koza złotawa, głowacz białopłetwy, minóg ukraiński, kumak górski.

 

Fot. Arek Bulanda Bocian biały

Dyrbek, bocian biały Natura 2000

 

Specjalny obszar ochrony ptaków Góry Słonne (PLB 180003) - obszary nie do końca pokrywają się to jedna z najważniejszych polskich ostoi orła przedniego, trzmielojada, derkacza, muchołówki białoszyjej, gąsiorka, bociana czarnego oraz europejskich ostoi orlika krzykliwego. Bytuje tu 28 gatunków ptaków z załacznika I Dyrektywy Ptasiej, 21 gniazduje. Dla 18 gatunków Góry Słonne spełniają kryteria ostoi.No i tu pojawia się problem bielika. Ponoć u nas jest tylko na przelotach. Hmmm, na pewno w Bezmiechowej, nad Jeziorem Myczkowieckim, nad Jeziorkiem Bobrowym jest widywany zimą, w Bezmiechowej także latem. Dowodem na to są liczne zdjęcia Kolegów.

 

Fot.  Arek Bulanda Puszczyk uralski

 

Arek Bulanda dał taki post na naszej facebookowej grupie Bieszczady: " Gorszego zdjęcia nie dało się zrobić , ale nie o to chodzi. Trwa ruja u rysi. Te jasne punkty to oczy pary tych ciekawych zwierząt, Zjeżdżałem z szybowiska dzisiaj wieczorem i przebiegły mi przed maską. Zatrzymałem sie i przez otwartą szybę przyglądaliśmy się sobie przez chwilę, zanim wyciągnąłem telefon żeby zrobić zdjęcie to odeszły już na parę metrów, ale takie spotkanie to znak, że mają się dobrze, i to wcale nie tylko w głębokich Bieszczadach..."

 

Fot. Arek Bulanda Miejsce, gdzie marcowały się rysie

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski wschodniobeskidzki, pilot wycieczek 502 320 069

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny 502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej, pokazy ptaków drapieżnych, wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 504 750 254, zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim, żaglowanie po Jeziorze Solińskim spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku, zakup ziół i przypraw u Adama (Numer telefonu do Adama 723 652 669, towar można zamówić drogą pocztową.) itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej itd. Cena od 800 zł/grupa warsztaty przyrodniczo-fotograficzne, od 12 zł/os warsztaty pieczenia chleba i proziaków, robienia masła i smażenie konfitur.


Fot. Robert Mosoń Panorama z okolic rezerwatu na Jezioro Solińskie

 

Polecam Bezmiechowa

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=70&Itemid=75

Park Krajobrazowy Gór Słonnych

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=189&Itemid=197

 

Fot. Arek Bulanda Salamandra

 

My na facebooku

Bieszczady forum https://www.facebook.com/groups/grupa.bieszczady/
Beskid Niski forum https://www.facebook.com/groups/278404572261928/
Polska niezwykła https://www.facebook.com/groups/494010277310428/
Bieszczady noclegi https://www.facebook.com/groups/403982863019427/
Grupa Bieszczady https://www.facebook.com/grupabieszczady

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

........................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

......................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.........................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

........................

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

..............................