Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś241
WczorajWczoraj811
RazemRazem1784531
Huta Polańska
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

Huta Polańska to obecnie maleńka osada leśna położona u stóp pasma granicznego, częściowo w obrębie Magurskiego Parku Narodowego. Leży nad potokiem Hucianka zwanym też Ruciańskim. Dolina otoczona lasami wraz z Ciechanią tworzy unikatową, cenną przyrodniczo enklawę dzikiej przyrody. W waloryzacji kompleksowej przeprowadzonej w latach 1998-2001 przez naukowców współpracujących z parkiem narodowym została zaliczona do ekosystemów o wybitnej różnorodności gatunków i bogactwie.

 

Fot. Michał Organ

 

Turystom znana jest przede wszystkim jako interesujące miejsce przez które przebiegał niegdyś szlak niebieski i ze schroniska Hajstra. Miłośników historii regionu ciekawią jej dzieje, to była enklawa polskości wśród Łemków. Czasami  nazywana jest beskidzką Łopienką, miejscowość została zniszczona, pozostała świątynia, która została uratowana dzięki staraniom tak naprawdę jednego człowieka - księdza Jana Delekty.

 

Fot. Marek Kusiak

 

W Hucie Polańskiej obecnie znajduje się kilka domów, schronisko, dom duszpasterski "Betania" i kościół. Schronisko "Hajstra" - dawny budynek WOP zostało oddane w 1996 r. i ma opinię naprawdę  dobrego. Kościół p.w. św. Jana z Dukli i św. Huberta z okresu międzywojennego został odbudowany w latach 90. XX w. Jest i wybudowany  za zgodą Ministerstwa Ochrony Środowiska  dom duszpasterski "Betania". Ideę powstania "Betanii" tak sformułował ks. Sławomir Zych: „Ekologia, dbanie o piękno stworzonego świata jest wpisane w posłannictwo każdego człowieka – mówił podczas homilii ks. Sławomir Zych, zarazem autor książki o Hucie Polańskiej. – Nie wystarczy tylko zachwycać się pięknem świata. Trzeba to piękno nosić także w naszych sercach. Dbanie o ekologię wymaga jednocześnie dbania o ekologię serca. Podziwianie piękna świata zawsze prowadzi do Boga – Stwórcy tego świata. Kontakt z przyrodą powinno zawsze zaczynać się od modlitwy. Dbanie o ekologię swego serca to głoszenie Ewangelii życia! Ekologia serca to także dbanie o narodowe tradycje i uczenie ich młodego pokolenia, to miłość do Ojczyzny”

 

Fot. Robert Mosoń

 

Nie wiele wiadomo o początkach wsi. Została lokowana w XVI lub XVII w. w dobrach Stadnickich ze Żmigrodu. Wieść gminna niesie, że jej pierwszymi mieszkańcami byli Polacy. Jedni twierdzili, że zamieszkali tu konfederaci barscy, a drudzy, że szlachta. W sumie obie wersje nie wykluczają się. Prawdopodobnie zorganizowano ją na gruntach należących do Polan. Na naszej grupie pan Daniel Nowak autor książki "Stary Żmigród w średniowieczu" podważył książkowe twierdzenia i powołując się na mapy i dokument: "Niestety ale informacja ze Huta Polańska powstała w XVI  lub XVII wieku jest absolutnie nieprawdziwa. Jak wynika z dokumentu metryki franciszkańskiej Polan osada został założona w 1809 roku" Nie wiadomo kiedy powstała tu huta, nazwa miejscowości od niej pochodzi. Polecam mini dyskusję http://beskid-niski.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=4544 W 1904 r. zbudowano tu szkołę.

Ciekawe są stosunki ludnościowe w tej części Łemkowszczyzny. Tak o nich pisze Wojciech Krukar w części opisowej mapy "Dukla i okolice Beskid Niski - część środkowa": ""Ludność,wyznania, kultura ludowa
Przed II wojną światową okolice Dukli cechowała różnorodność etniczna i wyznaniowa. Jak nigdzie indziej w Beskidzie przemieszany tu był żywioł polski z ruskim. Polacy wyznania rzymskokatolickiego zamieszkiwali m.in. położone w głębi gór Jaśliska, Posadę Jaśliską i Hutę Polańską. Mieszkańcami większości wsi górskich byli jednak Łemkowie - grupa etniczna ukraińska osiadła tu przynajmniej od XV w. wyznawcy obrządku greckokatolickiego. W okresie międzywojennym na Łemkowaszczyźnie liczne były przypadki przechodzenia na prawosławie, niekiedy całymi wsiami jak np. w Tylawie. Był to wyraz protestu zachowawczej ludności przeciwko propagowaniu przez duchownych greckokatolickich nacjonalizmu ukraińskiego oraz naruszaniu tradycji. Kościół katolicki przeciwdziałał tym tendencjom powołując w 1934 r. odrębną Apostolską Administrację Łemkowszczyzy, początkowo z siedzibą w Rymanowie Zdroju.
Większość Łemków z opisywanego terenu wyjechała po wojnie na Ukrainę, reszta w wyniku przymusowych przesiedleń znalazła się na polskich Ziemiach Zachodnich i Północnych. Po 1956 r. powróciło kilkadziesiąt rodzin, które skupiają się obecnie w mieszanych polsko-łemkowskich wioskach w rejonie Tylawy i Polan. W Zyndranowej działa wybudowana w 1985 r. cerkiew prawosławna, zaś nabożeństwa greckokatolickie odbywają się w Olchowcu.
Łemkowie wykształcili przez wieki odrębną, bogatą kulturę ludową. Dziś jej najlepiej widoczną pozostałością są ocalałe cerkwie. Kilkadziesiąt cerkwi rozebrano po wysiedleniach ludności, inne przeważnie zostały zamienione w kościoły rzymskokatolickie. Na początku lat dziewięćdziesiątych gruntownie wyremontowano cerkiew w Daliowej, natomiast świątynia w Króliku Wołoskim nadal stoi opuszczona i pozbawiona opieki. Zachowały się także liczne krzyże przydrożne oraz zaniedbane cmentarze. W Zyndranowej działa muzeum kultury łemkowskiej prowadzone przez p. Gocza, w Olchowcu Kolonii - izba regionalna w domu p. Tadeusza Kiełbasińskiego.
Trzecią dużą grupę ludności byli do II wojny światowej Żydzi. Do dziś zachowały się w Dukli i Rymanowie zrujnowane synagogi i cmentarze żydowskie."

 

Fot. Robert Mosoń Nadobnica alpejska (Rosalia alpina) na chałupie łemkowskiej

 

Ks.. Sławomir Zych "Huta Polańska Dzieje ośrodka duszpasterskiego 1904-2003"

"[...] Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości (1918) w Hucie Polańskiej usytuowano placówkę Straży Granicznej podlegającą komisariatowi w Krempnej. W latach międzywojennych ważną rolę w życiu wsi odgrywała szkoła. Była ona jednoklasowa. Wiadomo, że w 1029 r. uczyła w niej bliżej nieznana nauczycielka, która prowadziła również katechizację dzieci. Podobna sytuacja panowała w następnych latach. W 1938 r. Kuria Biskupia ob. łac. w Przemyślu udzieliła misji kanonicznej do nauczania religii miejscowemu nauczycielowi Rudolfowi Batorowi. W 1940 r. w szkole prowadził zajęcia polski nauczyciel Urbański, uciekinier z Kresów wschodnich, okupowanych przez Sowietów. Wraz z wybuchem II wojny światowej rozpoczął się ostatni okres w dziejach wioski. walki obrony polskiej z niemieckimi dywersantami i wojskami słowackimi w okolicach Huty Polańskiej trwały już 2 IX 1939 r. ,a w dzień później (3 IX) 1 kompania batalionu Obrony Narodowej "Rzeszów" por. Mariana Pobożniaka dokonała udanego wypadu na oddziały słowackie w Hucie, zmuszając je do wycofania się za granicę. W wyniku walk w dniach 7-9 IX Huta Polańska znalazła się pod okupacją niemiecką. Wtedy to zniszczono prawdopodobnie budynek polskiej Straży Granicznej, ponieważ Niemcy urządzili strażnicę Grenschutzu w szkole i dopiero ok. 1941 r. przenieśli się do nowo wybudowanej tzw. "Kasarnii".

 

Fot. Robert Mosoń  Bez koralowy

 

W czasie okupacji przez Hutę przebiegał szlak kurierski, którym przedostawali się na Słowację, a następnie na Węgry żołnierze WP, a także kurierzy władz polskich na emigracji. prowadził on z Nowego Żmigrodu przez lasy Doliny Hałbowskiej z ominięciem Krempnej przez Łan do Huty Krempskiej, a dalej przez Wielki Las i Głębokie do Huty Polańskiej. Miejsca noclegowe mieściły się w domach Władysława i Jana Adamskich oraz Józefa Zagórskiego. Niekiedy korzystano z domu Jana Zięby. Szlak zwano "Korytarzem", przeszło nim szczęśliwie ok. 400 osób. Funkcjonował on do jesieni 1944 r., funkcję przewodnika pełnili w nim m.in. bracia Adamscy i Jan Zięba z Huty Polańskiej. Rok 1944 przyniósł zagładę wsi. W wyniku walk o Przełęcz Dukielską od 8 IX do 15 I 1045 . uległa zniszczeniu zabudowa miejscowości z wyjątkiem kilku domów. Na czas działań wojennych mieszkańcy wsi zostali wysiedleni przez Sowietów do Lubatowej k. Rogów. Po zakończeniu działań wojennych do Huty powróciły rodziny Maciejczyków, Frankiewiczów i Ziębów, jednak w wyniku rozporządzeń władz dotyczących pasa przygranicznego z 1947 r. opuściły one miejscowość."

 

Fot. Dlugi Groby żołnierskie Filipovsky vrch

 

Niewiele pozostało po dawnej Hucie Polańskej. W wykazie małej architektury sakralnej na Łemkowszczyźnie Andrzej Stachowiak w "Chrystusie z łemkowskiego krzyża" pisze: " Cmentarz (400 m powyżej kościoła, rzymskokatolicki) - dobrze zachowane stare i współczesne nagrobki. Kapliczki: (1) blokowa z kamienia łupkowego , wys. 230 cm, (...) przy drodze do Polan; (2) kapliczka na Parszowskim."


Fot. Dlugi Kapliczka nad Hutą Polańską  w dawnym przysiółku Paryszowskie


 

Kaplica po raz pierwszy wzmiankowana w 1874 r.  została  odremontowana i poświęcona 15.X.2011 r. dzięki staraniom  ks. Delekta. Szkoda, że zmieniono pokrycie dachowe z gontowego na blachę miedzianą jakże obcą Łemkowszczyźnie.

 

 

 


Huta Polańska przez bardzo długi okres czasu nie posiadała własnej świątyni. Większość rzymokatolików uczęszczało do cerkwi w pobliskiej Ciechani. Od 1904 r. we wsi działała szkoła w której była kaplica, msze były nieregularne, odprawiane co kilka tygodni przez księdza ze Żmigrodu. Większość małżeństw była odprawiana w oddalonym o 30 km Żmigrodzie. Dzieci chrzcił i pogrzeby odprawiał ksiądz grekokatolicki z Ciechani. Huta Polańska była mała wsią, ludność trudniła się pasterstwem rolnictwem, wypadłem węgla drzewnego, do połowy XIX w. działała tu huta. W czasie I wojny św. została spalona, władze austriackie rekompensowali rolnikom straty dając przydział drewna na odbudowę domów. I tu ciekawostka. Nowe domy posiadały kominy. Przed wojną było tu 62 gospodarstwa, mieszkało ok 320 osób. Tak mała i biedna społeczność postanowiła wybudować kościół.

 

Fot. Robert Mosoń


Ok. 1902 r. Jan Frankiewicz podarował pole pod budowę kościoła. W 1913 r. Józef Kleszczyński, który wyemigrował z Huty rozpoczął w UPA zbiórkę pieniędzy. Niestety,  przepadły one w czasie I wojny św. W 1919 r. został w sądzie powiatowym w Dukli złożony legat na budowę kościoła. Rozpoczęła się  ponowna zbiórka pieniędzy. W 1931 r. Urząd Gminy w Hucie poprosił biskupa przemyskiego o pomoc w budowie świątyni. Pismo pozostało bez odpowiedzi. Ponowne pismo zostało skierowane do kurii w 1933 r. Tym razem biskup Nowak odpowiedział, ale sprawa wlokła się. W 1934 r. komitet budowy kościoła prosi o pozwolenie na budowę. Biskup odmawia. W 1935 r. po zmianach w komitecie kuria wyraża zgodę na budowę kościoła.


Fot. Robert Mosoń

 

Kamienna świątynia powstała w latach 1935-1939. Nie została jednak wyposażona. W czasie operacji dukielsko-preszowskiej kościół bardzo ucierpiał, był w połowie zburzony. Ks. W. Findysz wycenił straty na 50 000 zł. W 1947 r. w obawie przed rabunkiem zabrano z Huty Polańskiej dzwony. Tak o tym pisze ks. Findysz: "Ponieważ kościół w Hucie Polańskiej leży w gruzach, a ludność rozproszona po okolicy  na wiadomość, że pozostawionym tam dzwonom grozi przehandlowanie przez niepowołanych gospodarzy, wysłałem tam Kozickiego Władysława i Musiałowicza Michała, którzy przy pomocy placówki straży granicznej dzwony zabrali. Jeden wagi około 80 kg, 2-gi około 30 kg. Będą chwilowo służyły kościołowi macierzystemu."

 

Fot. Robert Mosoń

 

Na zdjęciu Marka mamy podane daty odpustów i godziny odprawiania mszy świętych. Wnętrze jest dość surowe, w prezbiterium znajduje się figura Jezusa Miłosiernego oraz obraz św. Huberta autorstwa Jerzego Zatorskiego z Ropczyc. Jerzy Zatorski namalował jeszcze jeden obraz znajdujący się  w kościele, a przedstawiający św. Jana.

 

Fot.  Marek Kusiak

 

Huta Polańska jest zamieszkałą enklawą na terenie Magurskiego Parku Narodowego.

 

Fot. Robert Mosoń

 

Zewsząd otaczają ja lasy m.in. Parszowski, Stawiska. W czasie waloryzacji przyrodniczej przeprowadzonej w 1991 r.  przez prof. Stefana Michalika walory przyrodnicze okolicy zostały naukowo potwierdzone. To opracowanie było jedną z podwalin powołania Magurskiego Parku Narodowego. Ponad przeciętne walory przyrodnicze stwierdzono w masywie Magury Wątkowskiej i Mareszki, pasma Uherca i Feszówki, części pasma granicznego: Nad Tysowem, Baranie oraz w terenie niezalesionym: Ciechania, Żydowskie, Huty Polańskiej, Świerzowej Ruskiej. Celem ochrony było stworzenie "logicznego łańcucha wielkich ostoi chroniących zagrożone elementy karpackiej przyrody".

 

Fot. Robert Mosoń

 

Na osobną uwagę zasługuje graniczący z terenami osady Obszar Ochrony Ścisłej Zimna Woda. Tak o nim pisze były dyrektor Parku Jan Szafrański w "Strategii ochrony zasobów przyrodniczych" - "Magurski Park Narodowy - monografia przyrodnicza": " - "Zimna Woda" obejmująca zlewnię potoków Zimna Woda i Głęboki o powierzchni 844 ha. Jest to obszar, który od pół wieku był nieformalnym obszarem ochrony ścisłej, tradycyjną ostoją wilka i niedźwiedzia. W rejonie tym w minimalnym stopniu Lasy Państwowe wykonywane zadania gospodarcze. Tutaj nagromadziła się największa ilość pomnikowych buków, jaworów, oraz wiązów."

 

Fot.

 

Ochronie przyrody sprzyjała historia. Rejon Zimnej Wody jest niezbyt bezpiecznym, do tej pory jest dosłownie naszpikowany minami i innymi ładunkami wybuchowymi. To pokłosie krwawych walk toczonych m.in. w okolicy Huty Polańskiej w czasie operacji dukielsko-preszowskiej. Tradycja mówi o krwawych potokach, które spływały z gór, krew żołnierzy mieszała się z wodą. Ta miejscowość została prawie całkowicie zniszczona. Tak o tym pisze Jan Pawłuś "Krempna i okolice"

 

Fot. Kajetan Duell Niedźwiedź brunatny

 Niedźwiedź

 

"30 września 1944 r. 38 Armia gen. Moskalenki rozpoczęła kolejne natarcie w trwającej już trzy tygodnie operacji. Do tego momentu przeciwnik przerzucił na teren walk 40 procent wszystkich wojsk na froncie od granicy słowackiej po Zawichost. O godzinie 6.30 rozpoczęło się przygotowanie artyleryjskie. Z natarcia lotniczego trzeba było zrezygnować z powodu niepogody. O godzinie 9.00 poszła do ataku piechota i czołgi. 70 Gwardyjska Dywizja Piechoty wyrzuciła Niemców z Ropianki i Olchowca, docierając do Polan. Na odcinku 67 Korpusu 140 Dywizji Piechoty, wspierana przez 242 Brygadę Pancerną 31 Korpusu Pancernego naciera na wzgórze Baranie. 1 października wojska prawego skrzydła 38 Armii osiągnęły dalszy postęp, zdobywając silnie umocniony punkt oporu niemieckiego w Polanach. Wieś zdobyły, atakująca z północy 127 Dywizja Piechoty, wespół z nacierającą od południa 70 Gwardyjską Dywizją Piechoty i czołgami 14 Gwardyjskiej Brygady Pancernej. Natarcie nastąpiło po zmasowanym dwudziestominutowym ogniu artyleryjskim i Niemcy musieli ustąpić. Ich obrona w tym rejonie utrzymywana przez oddziały 24 Dywizji Pancernej , 253 Dywizji Piechoty i 202 Pułku Fizylierów została przerwana w kilku miejscach. Dywizje 67 Korpusu wspierane przez 242 Brygadę Pancerną, szły nieprzerwanie w ciężkim terenie ku granicy czechosłowackiej. Opanowały one Branie i przekroczyły tego dnia granicę. W wyniku walk Polany poważnie ucierpiały. Wojska niemieckie ustępując metr za metrem pod naporem radzieckich czołgów i piechoty zniszczyły prawie całkowicie Hutę Polańską i doszczętnie Ciechanię. . Między Hutą Polańską, a Ciechanią doszło do potyczki pancernych jednostek radzieckich i niemieckich. W początkach października wojska radzieckie opanowały Ciechanię, a właściwie pogorzelisko po wsi. Linia frontu ustabilizowała się i biegła do Ciechani pomiędzy Polanami, Chyrową, a Myscową, która pozostała w rękach niemieckich. Ciechań i obszar pomiędzy wojskami radzieckimi i niemieckimi obie strony starannie zaminowały. Powstał tzw."pas śmierci". Niemcy ponadto ustawili zasieki z drutu kolczastego. Rejon Polan stał się przyczółkiem przyfrontowym i pozostał pod ogniem dział niemieckich aż do połowy stycznia 1945 r.

 

Fot. Robert Mosoń

 

Przez dość długi okres czasu promowałam i bardzo różnym skutkiem na forach internetowych książki dotyczące naszego regionu. Wśród nich była i ta Ks.. Sławomir Zych "Huta Polańska Dzieje ośrodka duszpasterskiego 1904-2003" Książeczka o której chcę Wam opowiedzieć to taki mini zarys monograficzny miejscowości i kościoła pw. św. Jana z Dukli. Autor w swoim opracowaniu opowiada nam o dziejach wsi, trudach związanych najpierw z budową świątyni, a potem z jej odnowieniem, o placówce duszpasterskiej i ośrodku życia religijnego "Betania". Sięga do źródeł m.in do dokumentów znajdujących się w Archiwum Archidiecezjalnym w Przemyślu, Archiwum Diecezji Rzeszowskiej, korzysta z zasobów biblioteki Ośrodka Archiwów, Bibliotek i Muzeów Kościelnych przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim prezentując nam losy ośrodków kultu: kaplicy publicznej i kościoła wzniesionego w latach 1936-1939. W opracowaniu znajdują się m.in. wykazy: gospodarstw Hurty Polańskiej z 1939 r i mszy świętych z lat 1991-2002. Ozdobą tej publikacji jest wkładka ze zdjęciami, w tym archiwalnymi i prezentującymi etapy odbudowy kościoła.

 

Fot. Michał Organ

 

Przez Hutę Polańską przebiegał szlak niebieski zwany granicznym Grybów-Rzeszów, odcinek Ożenna-Baranie.  Po korekcie szlaku niebieskiego przez Magurski Park Narodowy (został wyprowadzony z terenu nieistniejącej wsi Ciechani, ochrona ścisła i z Nad Tysowym) pojawił się ferment w środowisku turystycznym i problem z dotarciem do schroniska Hajstra. W 2006 r. został wyznakowany, a raczej przeznakowany i wydłużony do 2,6 km szlak żółty. To w dużej mierze dawny odcinek szlaku niebieskiego, obecnie jest to łącznik schronisko Hajstra - Przełęcz Mazgalica. Wędrując szlakiem żółty poznajemy całą Hutę Polańską, zarówno osadę jak i obszar znajdujący się już we władaniu parku narodowego.

 

Fot. Marek Kusiak

 

Redakcja: Karol Kowałko "Atlas Znakowanych Szlaków Rowerowych Województwo Podkarpackie"

Trasa rowerowa
Przebieg: Krempna-Myscowa-Suchania-Polany-Huta Polańska-Krempna powrót tą samą drogą, omijając Myscową i Suchanię. Długość: 27 km
Oznakowanie: żółty
Ciekawe miejsca
Krempna - cerkiew pw. śś. Kosmy i Damiana z 1708 r.
Myscowa - cerkiew pw. św. Paraskewy z 1795 r.
Polany - cerkiew pw. św. Jana Złotoustego z 1914 r.

 

Fot. Robert Mosoń Beskidzka łąka z mieczykiem

 

Polecam

Ciechania

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=172&Itemid=178

 

Fot. Robert Mosoń Ciechania

 

 

.