Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś874
WczorajWczoraj697
RazemRazem1834005
Bóbrka
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

Bóbrka jest bezsprzecznie jedną z najładniej położonych miejscowości na ternie Gór Sanocko-Turczańskich. Znajduje się w dawnej dolinie Sanu, nad Jeziorem Myczkowieckim wciśnięta pomiędzy zalew, a pasmo Żukowa, u stop Kozińca i Żukowca. Do niedawna była to miejscowość przelotowa, obecnie rozwija się tu turystka. Nad jeziorem powstają koszmarne kolonie domków wypoczynkowych.

 

Fot. Katarzyna Sypuła  Jezioro Myczkowieckie

 

Okolice dzisiejszej Bóbrki były penetrowane przez ludzi od wieków. O pierwszych wykopaliskach w postaci ceramiki wspomina T. Sulimirski w " Bronzach Małopolski Środkowej" wydanych we Lwowie w 1929 r. W czasie badań prowadzonych w ramach akcji Archeologiczne Zdjęcie Polski odkryto na terenie miejscowości kilka ciekawych śladów osadniczych datowanych od czasów prehistorycznych: fragment naczynia glinianego poprzez epokę kamienia: odłupek retuszowany na stronę dolną wierzchołka, z boków stronę górną wykonany z lidytu, po epokę brązu, fragmenty naczyń związanych prawdopodobnie z kulturą łużycką.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Nasza stronka ma także promować dobre książki, więc wspomnę i posłużę się nowym przewodnikiem Marii i Stanisława Orłowskich "Myczkowce i okolice Przewodnik po trasach pieszych ekomuzeum "W krainie Bobrów" i otoczeniu Jeziora Myczkowieckiego".

"Pierwsza wzmianka o wsi założonej na prawie wołoskim w sobiańskich dobrach Kmitów pochodzi z 1441 r. Obok Bóbrki wymieniona jest również nad Sanem Solina. W 1479 r. nie było już wolnizny, a wieś dawała daninę w baranach i wieprzach. Do 1580 r. była własnością Kmitów, a następnie przeszła w posiadanie Herbutów.W lustracji z 1589 r. dowiadujemy się, że kmiecie uprawiali 8 i 1/2 łana ziemi, sołtys 3 łany, pop 1 łan, a we wsi był młyn i 1 zagrodnik. W 1606 r. pop płacił podatek, co może sugerować, iż była zbudowana cerkiew. Podczas ostatniego już najazdu czambułów tatarskich Noradyn-Soltana na Bieszczady w 1672 r. ordyńcy ograbili i spalili wieś, a mieszkańców z dobytkiem wzięli w jasyr. W wiosce stanowiącej własność Zielińskich ocalały tylko  3 domy. Z czasem odbudowano ją i ponownie zaludniono. Warto bliżej przyjrzeć się temu najazdowi albowiem całkowicie on spustoszył ziemię sanocką i przemyską. Starty ludnościowe były jeszcze większe niż w czasie akcji "Wisła".

 

Fot. Katarzyna Sypuła


(Książkę tę prezentuję z premedytacją, przewodnik jest naprawdę dobry, napisany przez znakomitego przewodnika beskidzkiego, który przedstawia swoje rodzinne strony. W okolicy Jeziora Myczkowieckiego Staszek wytyczył multum ścieżek spacerowych, których nie znam i raczej nie poznam, więc odsyłam wszystkich miłośników wędrówek po wyznakowanych trasach do tej książki.)

 

Fot. Katarzyna Sypuła

 

Historyczna Bóbrka jak wszystkie miejscowości naszego regionu była wieloreligijna i wielonarodowościowa. W czasie Pierwszego Powszechnego Spisu Ludności w 1921 r. liczyła 151 domów zamieszkałych przez 799 mieszkańców, 651 z nich było grekotatolikami, 120 rzymokatolikami, 27 wyznania mojżeszowego. Po II wojnie św. przeprowadzony przez miejscowego sołtysa spis ludności z dnia 10 stycznia stwierdzał,  że we wsi mieszka 1026 osób, potem nastąpiły wysiedlenia ludności greckokatolickiej do USRR w ramach tzw. porozumienia o dobrowolnej wymianie ludności, część mężczyzn zostaje wcielona do Armii Czerwonej, w ciągu 3 miesięcy ubyło 347 osób. We wsi były dwie murowane świątynie, wznoszono je w latach 1937-39. Kościół został uszkodzony w czasie walk z Niemcami w dniu 15 września 1944 r. Warto wspomnieć o prawie nieznanym epizodzie w historii wsi.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Tak o tym pisze Artur Brożyniak i Ryszard Ziobroń w ciekawym artykule "Prawosławie w Bieszczadach po II wojnie światowej" zamieszczonym w publikacji IPN " Bieszczady w Polsce Ludowej 1944-1989" : " W listopadzie 1959 roku przekazano na potrzeby wyznania prawosławnego cerkiew w Bóbrce w powiecie leskim. W miejscowości tej chciano utworzyć prawosławną parafię. Świątynia była bez dachu, wybudowano ją w stanie surowym tuż przed II wojną św. W marcu następnego roku cerkiew ponownie zamknięto ze względu na zły stan techniczny. Ponieważ prawosławni nie przystąpili do jej odbudowy, w 1966 r. Wydział ds. Wyznań WRN w Rzeszowie zamierzał przekazać obiekt władzom powiatowym. W urzędowej informacji stwierdzono, że na tamtejszym terenie mieszka tylko jeden wyznawca prawosławia, ale i on zaniechał w końcu jej odbudowy i wyjechał do rodziny na zachód. Pozostali byli grekoaktolikami, jednak, jak pisano, z uwagi na zatrudnienie w Solinie i Myczkowcach nie przyznawali się do wyznania. Można przyjąć, że z braku wyznawców prawosławnych punkt w Bóbrce nie rozpoczął działalności. Świątynia w 1971 r. została przekazana parafii rzymskokatolickiej w Uhercach. Po gruntownym remoncie i przebudowie cerkiew była użytkowana jako kościół łaciński."

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska


Kościół w Bóbrce uległ zniszczeniu, prace prowadzone w pobliskim kamieniołomie spowodowały pęknięcia budynku. Ciekawie na ten temat pisze Olga Kurzynoga w artykule "Utracone dobra kultury w Bieszczadach w latach 1944-1989" we wspomnianej wyżej publikacji IPN. " Z historią budowy zapory w Solinie wiążą się losy innego kościoła rzymskokatolickiego  - w Bóbrce. Świątynie zaczęto wznosić w 1937 r., lecz po wybuchu II wojny św. prace zostały wstrzymane. Po wojnie kościółek stał 60 m od granicy sowieckiej, wiec nie można go było remontować. W czasie wysiedleń stał opuszczony. Podczas budowy zapory w Solinie eksploatowano w odległości 800 metrów od kościoła kamieniołom. Prowadzone w nim prace strzałowe uszkodziły świątynię. Miejscowa ludność wielokrotnie pisała do władz lokalnych w tej sprawie, ale te zdecydowanie odrzuciły prośbę o interwencję. Ostatecznie parafia w Bóbrce otrzymała w 1971 r. cerkiew, którą przemianowano na kościół."


Fot. Tomasz Dacko Bóbrka widziana z Soliny

 

O czym by tu jeszcze napisać. Okolice Jeziora Myczkowieckiego nad którym Bóbrka znajduje się są wyjątkowo atrakcyjne pod względem przyrodniczym, turystycznym, krajoznawczym. Uwielbiam prowadzić tu grupy, ludzie są zauroczeni tą "dziczą'. Bardzo często aktywnie wypoczywam w okolicy usiłując prowadzić obserwacje przyrodnicze, spacerując po ścieżkach dydaktycznych, chaszczując po rezerwatach , no i jeżdżąc na rowerze.

 

Fot. Tomasz Dacko

 

Warto wiedzieć, że właśnie w Bóbrce najłatwiej zimą prowadzić obserwacje ornitologiczne. W  zimowym sezonie byliśmy tam kilkakrotnie na połazęgowiskach obserwując m.in. łabędzie, kilka gatunków kaczek, nurogęsi, kormorany. Nie mogę podać linków do relacji, które umieściłam na starym forum bieszczadzkim. Jezioro Myczkowieckie jest w tym miejscu zaciszne, otoczone górami: Kozińcem i Berdem (występują tu dwa rezerwaty "Koziniec" i "Nad Jeziorem Myczkowieckim"), stosunkowo płytkie, więc ptaki mają tu dobre warunki do żerowania. Najłatwiej je obserwować stojąc nieopodal przystani. Bardzo charakterystycznej, gdyż ozdobionej galerią rzeźb.

 

Fot. Krystyna Jaworska Śnieżyca wiosenna

 

W Bóbrce mamy także kilka galerii. Część z nich jest pokłosiem projektów realizowanych przez panią Grażynę Chrapko z pensjonatu Legraż. Ona organizowała plenery rzeźbiarskie dla studentów z uczelni zakopiańskiej. Potężne drewniane rzeźby przedstawiają postaci z legend i opowieści bieszczadzkich. Warto także udać się do Legraża, gdyż mieści się tam galeria prac Leona Chrapki malarza, pisarza, poety.

Jego prace możecie zobaczyć na www.chrapko.republika.pl/galeria.htm W Bóbrce mieszka także Andrzej Kusz człowiek, który "odrodził" tradycje bibułkarskie w Bieszczadach. Spod jego palców wychodzą fantastyczne bukiety kwiatów łudząco przypominające te prawdziwe. W 2016 r.  na terenie gminy Solina przybyła nowa galeria, właśnie w Bóbrce. Państwo Wasilewscy pod koniec lipca otworzyli filię swojej znanej galerii Galeria Potoki Znajduje się ona w ich rodzinnym domu, na terenie dużego gospodarstwa ekologicznego. W galerii są prezentowane prace wybitych bieszczadzkich i podkarpackich artystów, są to rzeźby, ceramika, obrazy, ikony. Galeria jest częścią większego przedsięwzięcia, dla grup zorganizowanych będą organizowane  spotkania z artystami i w miarę zapotrzebowania pogawędki o sztuce. No i warsztaty zielarskie. Od lata 2017 r. galeria został poszerzona o bacówkę w której można kupić znakomite sery kozie. Byłam wprost zaszokowana, gdy po raz pierwszy skosztowałam podpuszczkowego, kruszące się niebo w gębie. Delikatny, rozpływający się w ustach, lekko wędzony, w środku kwaskowaty, a na obrzeżach lekko słony.  Nowy produkt spodobał się już pierwszym organizatorom, jako przewodnik górski i pilot wycieczek bardzo cieszę się z tej miejscówki, Sławek jest znakomitym gawędziarzem o olbrzymiej wiedzy także o Bojkowszczyźnie. Mogę go słuchać godzinami. Galeria znajduje się w przysiółku Potoki, to część Bóbrki znajdującej się obok Orelca. Dojazd jest oznakowany. Najbardziej znane stoisko działającej od 10-ciu lat Galerii Ptoki znajduje się  obok zapory w Solinie, łatwo je poznać po oferowanym towarze z wyższej półki.

 

Fot. Galeria Potoki

 

 

W Bóbrce zaczyna się rowerowy "Szlak nadsańskich umocnień". Zachowały się tu dwa schrony bojowe. Oba są w dość dobrym stanie, nie zostały wysadzone. Łatwo je także odnaleźć, gdyż jeden jest obok zabudowań pod kamieniołomem, a drugi pod lasem, obok gospodarstwa agroturystycznego. Przez Bóbrke wiedzie moja ulubiona trasa spacerowa Niebieska Łezka wytyczona przez naszego nieżyjącego Kolegę Andrzeja Niepołomskiego. Wędrując nią można poznać uroki Jeziora Myczowieckiego. Jej punktem kulminacyjnym jest przepiękna panorama z kamieniołomu na Kozińcu.

 

Fot. Katarzyna Sypuła Okolice pensjonat Fregata w Solinie Trasa Niebieskiej Łezki

 

Jest to ścieżka gminna długa, ale niezbyt trudna, czas przejścia to 5 godz. Ma kształt pętli, zaczyna się i kończy w Solinie koło ośrodka Halicz. Swoją drogą polecam, fajny ośrodek dla grup zorganizowanych. Potem wiedzie w dół, do Zabrodzia, a następnie na Berdo do rezerwatu "Nad Jeziorem Myczkowieckim". Prawdę powiedziawszy jej fragmentem wędrowałam w 2013 r. , znak szczególny brak oznakowania. Należy kierować się zdrowym rozsądkiem i po prostu iść przed siebie wzdłuż brzegów zalewu.

 

Fot. Katarzyna Sypuła

 

Warto także skorzystać z innej trasy rowerowej. Przez Bóbrkę przebiega szlak gminy Olszanica "Wokół Żukowa". Ma 30 km długości, wiedzie asfaltem. Części trasy na odcinku Olszanica- Ustianowa Dolna nie polecam, gdyż jest to bardzo ruchliwa droga krajowa wiodąca do przejścia granicznego w Krościenku. W związku z tym, że na naszym terenie jest dosłownie multum oznakowanych tras rowerowych to warto korygować szlaki. W tym wypadku mamy trzy warianty, liczne skróty i możliwość połączenia zwiedzania Bóbrki z jazdą po trasie MTB. Fundacja Bieszczadzka wydaje bezpłatne wydawnictwa: 2 w 1 (mapa plus informator) "Bieszczady szlak turystyczny Zielony Rower" i przewodnik Krzysztofa Plamowskiego (to On jest nałogowym "wytyczaczem" szlaków rowerowych w Bieszczadach) "Zielony Rower Greenway Karpaty Wschodnie". Oprócz tego przebiega tu szlak kajakowy "Błękity San".

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Niewiele osób wie, że Józef Bliziński był związany z naszym regionem. Mieszkał przez 12 lat w Bóbrce, to tu niekorzystnie zainwestował pieniądze w poszukiwania ropy naftowej.Tu także prowadził badania etnograficzne. Przyjaźnił się m.in. z Oskarem Kolebrgiem, to dzięki Blizińskiemu ten znany etnograf opisał obyczaje mieszkańców okolicznych wsi. Jego dom nie przetrwał, znajdował się w miejscu obecnie zalanym przez wody Jeziora Myczkowieckiego. Jest tylko skromne upamiętnienie w postaci tablicy pamiątkowej i obelisku znajdującego się obok szkoły. Został on odsłonięty w 2000 r w czasie jednego z rajdów "Śladem sławnych piór" . Pierwsza tablica poświęcona Blizińskiemu została ufundowana w 1977 r znajdowała się obok kamieniołomu, byłam nawet na owym rajdzie ale nie mogę jej odnaleźć. Pomnik jest postawiony obok szkoły.

 

Fot.  Katarzyna Sypuła

 

Polecam wszystkim zainteresowanym twórczością naszego literata przewodnik "Bóbrka koło Soliny-historia i współczesność-śladami Józefa Blizińskiego" autorstwa Jadwigi i Janusza Pypeć. Można go kupić w Bazylu albo w informacji turystycznej w Polańczyku.

"Okoliczności osiedlenia się Józefa Blizińskiego w Bóbrce, nie są do końca jasne. Być może zachęcił go do tego szwagier, Konstanty Sokołowski, mieszkający w Posadzie Olchowskiej pod Sanokiem, a będący właścicielem Bóbrki. Zapewne na decyzję Bliżińskiego wpłynęły doświadczenia z gospodarowania na Kujawach, które zbliżyły go do problemów polskiego ludu, folkloru, ukazały, ukazały możliwość spokojnego, sielskiego życia, urozmaiconego pracą twórczą. Tęsknił za wsią i w końcu zamieszkał na niej.
Zygmunt Sarnecki, przyjaciel pisarza, zanotował w swoich wspomnieniach: "W 1876 roku, w lutym przeniósł się Bliziński z Królestwa Polskiego do Galicji i osiadł w Sanockiem, na pogórzu karpackim, gdzie wskutek układów familijnych za należność, jaką w tych stronach żona jego posiadała, nabył około 300 morgów gruntu, wydzielonego wraz z lasem z wsi Bóbrka, upamiętnionej przez Zygmunta Kaczkowskiego jako siedziba Nieczui, bohatera powieści niesłusznie dziś zapomnianych. Na tej przestrzeni nasz znakomity komediopisarz, a bardzo lichy gospodarz, założył nowy folwark, nazwany hipotecznie Bóbrką Blizińską, a wzniósłszy dom mieszkalny na wybranym przez siebie miejscu w prześlicznym położeniu, nad Sanem, z widokiem na Beskid i połoniny, otoczył go ogrodem, sadem i samorodnym parkiem, który ciągle ukształca i przekształca, i zdobi, wycinając lub dosadzając drzewa i krzewy, co stanowi dla niego ulubioną rozrywkę w chwilach wolnych od pracy; tu bowiem jego twórcza wydała najpiękniejsze owoce, tu urodził się "Pan Damazy", jeden z najdoskonalszych utworów literatury dramatycznej."
Kłopoty towarzyszyły Blizińskiemu od momentu nabycia posiadłości. Z braku wpisu hipotecznego, który uzyskał dopiero po kilku latach, nie miał żadnego zabezpieczenia przy ubieganiu się o kredyt, toteż musiał korzystać z lichwiarskich pożyczek. Wędziły go one w długi i w konsekwencji doprowadziły do bankructwa."

 

Fot. Katarzyna Sypuła


 

Złożami ropy naftowej był zainteresowany Henryk Sienkiewicz, jednak nie nabył majątku w Bóbrce. Polecam ciekawy artykuł Macieja Augustyna "Początki górnictwa naftowego w Bieszczadach" zamieszczony w 7 numerze "Bieszczadu" : " Bóbrka k. Soliny W tej miejscowości istniały w terenie ślady ropy, które wzbudziły wielkie nadzieje w ówczesnych właścicielach majątku - Pelagii i Józefie Blizińskich. Prowadzili oni różne zabiegi związane z powstaniem kopalni w latach 1880-1884. Ekspertyzę związaną z planowanym wierceniem wykona dla nich inż. J. Laniecki. Brak dostatecznych kapitałów i kłopoty finansowe spowodowały, że przedsięwzięcie zupełnie się nie powiodło. Blizińscy przenieśli się do Krakowa, zaś Bóbrkę utracili ostatecznie w 1890 r."

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Obok kamieniołomu znajduje się kapliczka pańszczyźniana z 1848 r.  To pod nią chłopi po zniesieniu pańszczyzny zakopali księgi powinności wobec dworu. Każdy, czy to dziecko, czy to starzec przysięgali, że nie dopuszczą do powrotu pańszczyzny. Jest ona związana z tzw. powstaniem leskim. W czasie święta pracy chciano poprawić drogę, zmniejszyć ostry zakręt, na przeszkodzie stanęła pańszczyźniana kapliczka. To ona była tą przysłowiową iskrą wzniecającą pożogę.

 

Fot. Tomasz Dacko Droga pod Kozińcem w tle

 

Jadwiga i Janusz Pypeć "Bóbrka koło Soliny - historia i współczesność - śladami Józefa Blizińskiego"

"Powstanie leskie
Rozruchy chłopskie w bieszczadzkich wsiach, które wybuchły w 1932 r., przeszły do historii jako tzw. powstanie leskie. Zaczęło się to od próby zorganizowania przez władze, w ramach tzw. święta pracy, bezpłatnych robót przy naprawie drogi w Brzegach Dolnych. Święta pracy miały w tym czasie dość szeroki zasięg, zaś pomysłodawcami byli Potoccy, właściciele Rymanowa. Był to rodzaj pracy społecznej na rzecz własnego środowiska. Podczas świąt budowano drogi, mosty, obiekty użyteczności publicznej, porządkowano poszczególne miejscowości. Nie było na tym tle żadnych nieporozumień czy spięć,l udzie pracowali ochoczo i mieli satysfakcję ze swoich dokonań. Tymczasem w Brzegach Dolnych agitatorzy Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, bazując na nieświadomości chłopów, w większości analfabetów, rozpowszechnili pogłoskę, że bezpłatna praca oznacza ponowne wprowadzenie pańszczyzny. To wywołało wrzenie wśród ludności i manifestacje z udziałem około 300 chłopów uzbrojonych w pałki, drągi, motyki, widły. Interweniowała policja, kilku uczestników manifestacji aresztowano.
Fakt ten spowodował rozszerzenie się fali rozruchów, objęły one ogółem 19 wsi i około 15 tys. chłopów. Doszło do starć w rejonie Łobozewa, Teleśnicy Sannej i Oszwarowej, Ustianowej i Bóbrki. Na stokach Jawora rozegrała się prawdziwa bitwa. Byli zabici i ranni. Ostatecznie, biorące udział w rozruchach wsie spacyfikowano. Wielu mieszkańców aresztowano, a sądy skazały na więzienie przywódców powstania. Walki pochłonęły 6 ofiar śmiertelnych i wielu rannych. W 30 rocznicę powstania odsłonięto w Bóbrce, na wzgórku przy drodze do Soliny, pomnik poświęcony wydarzeniom sprzed lat"

 

Fot. Katarzyna Sypuła Pomnik

 

Na terenie Bóbrki znajduje się jeden z najpiękniejszych  w Górach Sanocko-Turczańskich krajobrazowych rezerwatów przyrody. To "Koziniec" obejmujący południowo-zachodnie zbocza góry o tej samej nazwie. Chroni dobrze wykształconą buczynę karpacką z pięknymi wychodniami skalnymi i płaty roślinności kserotermicznej. Rezerwat jest częściowo udostępniony turystycznie, przez kamieniołom (nie należy do rezerwatu) i fragment grzbietu biegnie niebieska ścieżka spacerowa zwana "Błękitną Łezką", sprowadza ona turystów ostro w dół do szosy łączącej Myczkowce z Bóbrką. Szata roślinna rezerwatu jest bardzo bogata, występuje tu m.in. unikatowa lepnica gajowa orz wiele gatunków storczyków. Obok kamieniołomu, a nawet na jego stokach można spotkać poza sezonem sarny. To widok prawie codzienny. Bardzo często w okolicy można zobaczyć dzięcioły, a nawet usłyszeć" śmiejącego się" dzięcioła zielonosiwego.

 

Fot. Robert Nowakowski Dzięcioł zielonosiwy samiec (Picus canus)

 

Po drugiej stronie Jeziora Myczkowieckiego znajduje się rezerwat " Nad Jeziorem Myczkowieckim", a obok niego piękny "Przełom Sanu pod Grodziskiem". Oba chronią dobrze wykształcone zespoły buczyny karpackiej i grądy. To teren bezcenny dla polskich gadów. Występuje tu: wąż Eskulapa, gniewosz plamisty, żmije ze wszystkich odmianach barwnych, zaskrońce w wielu odmianach barwnych. Wszelkie informacje, że występuje tu jaszczurka zielona są nieprawdziwe, można spotkać tylko dziwnie wybarwione samce jaszczurki zwinki.

 

Fot. Fot. Robert Nowakowski Dzięcioł zielonosiwy samica (Picus canus)

 

Mimo iż okolica jest cenna przyrodniczo to wieś została wyłączona z europejskiej sieci ekologicznej Natura 2000. Specjalny obszar ochrony siedlisk Dorzecze Górnego Sanu zaczyna się w sąsiednich Myczkowcach, rezerwat Koziniec jest z niej wyłączony. Położony po drugiej stronie rezerwat "Nad Jeziorem Myczkowieckim" jest częścią Natury 2000. Bóbrka znajduje się tylko na terenie Wschodniobeskidzkiego Obszaru Chronionego Krajobrazu.

 

Fot. Robert Mosoń Siewka buka

 

San w 1939 r. został rzeką graniczną. Po stronie sowieckiej powstała słynna Linia Mołotowa, która nie odegrała prawie żadnej roli w wielkiej wojnie ojczyźnianej. Nasz bieszczadzki odcinek będący południową częścią Przemyskiego Rejonu Umocnień nie doczekała się monografii. W sumie niewiele o nim wiadomo. Rozpoczyna się właśnie w Bóbrce. Na swoje szczęście posiadam przewodnik rowerowy po "Szlaku Nadsańskich Umocnień". Jest nie do zdobycia, nie doczekała się wersji komercyjnej, w chwili obecnej jest to jedyna znana mi publikacja poświęcona naszej części Linii Mołotowa. Zarazem jest to najczęściej kserowana książka w moich zbiorach.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Krzysztof Plamowski, Robert Bańkosz, Paweł Wójcik, Arkadiusz Komski "Linia Mołotowa Przewodnik rowerowy po "Szlaku Nadsańskich Umocnień"

"Miejscowość Bóbrka 1 Lokalizacja Pod lasem, 200 m nad gosp. "U Brosta" w młodym lesie olszynowym. Charakterystyka obiektu Polowy schron bojowy do ognia bocznego, jednokondygnacyjny, jednoizbowy, z przelotnią i orylioniem, stanowisko strzelnicze na 1 ckm (azymut 300 stopni), kątowniki. Stan Stan dobry, zakrzaczony i częściowo zasypany, we wnętrzu woda. Świetnie zachowany. Wystające kantówki, w środku trochę ziemi, szkła, folii.

Miejscowość Bóbrka 2 Lokalizacja Przy kamieniołomie od str. zabudowań. Charakterystyka obiektu Polowy schron bojowy do ognia czołowego, jednokondygnacyjny, jednoizbowy, stanowisko strzelnicze na armatę polową 76,2 mm (azymut 140 stopni). Przed wejściem pozostałości konstrukcji drewnianej (przelotnia?) z blachami 8 mm, zawalone. Wnętrze czyste, pozbawione wielu elementów stalowych, brak przelotni. Bryła o kształcie nieregularnego sześciokąta. Stan Stan dobry, częściowo zasypany, zawalona. Oszalowana belkami i blachą transzeja i wejście."

 

Fot. Artur Dybowski

Bóbrka linia Mołotowa, bunkier,

 

Moim zdaniem jedną z największych ciekawostek geologicznych w regionie jest kamieniołom. Więcej o nim można poczytać na: http://www.mos.gov.pl/g2/big/2009_06/d52b0323afdb0f0242585649e1d934c6.pdf

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska Kamieniołom piaskowców z Ostrego

 

Okolice Bórki są wprost wymarzone przez wędkarzy. Jezioro Myczkowieckie  słynie z bogactwa ryb, przede wszystkim z wszystkich gatunków tzw. spokojnego żeru: płoci, karasi, krasnopiór, karpi, leszczy. Do legendy przechodzą tutejsze pstrągi, szczupaki, okonie, sandacze i węgorze. Oprócz tego są lipienie, jelce, brzany i brzanki, świnki. Jego wody i wody jego dopływów są zaliczane do wód górskich, kraina pstrąga i lipienia. obowiązuje tu dodatkowa dopłata.

 

Fot. Artur Dybowski

Bóbrka, Jezioro Myczkowieckie, wędkarstwo

 

Opracowanie Lucyna Beata Pściuk przewodnik górski, pilot wycieczek 502 320 069

Polecam nasze usługi przewodnickie - cena  od 250 zł netto, od 350 brutto  faktura VAT. Programy wycieczki przygotowuję indywidualnie dla każdej grupy dostosowując je do możliwości finansowych i zainteresowań grupy. Proszę o kontakt telefoniczny 502 320 069 Bieszczady i okolice oferują dla grup zorganizowanych multum atrakcji, wśród nich są: wycieczki górskie, wycieczki po ścieżkach dydaktycznych, spacery po górskich dolinach, miejscach cennych przyrodniczo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe  i na pontonach, jazda konna pod okiem instruktora, bryczki, wozy traperskie, prelekcje, pokazy filmów przyrodniczych, diaporam,  warsztaty przyrodnicze, warsztaty kulturowe, warsztaty fotografii przyrodniczej, pokazy ptaków drapieżnych, wizyty w wielu ciekawych miejscach np. hangary na szybowisku w Bezmiechowej, bacówkach z serami Bacówka Nikosa 504 750 254, zwiedzanie muzeów,  galerii, cerkwi i dawnych cerkwi,  ruin, "zaliczanie" punktów widokowych, nawiedzanie sanktuariów, izby pamięci prymasa Wyszyńskiego, spacer po udostępnionych turystycznie rezerwatach, rejsy statkiem  po Jeziorze Solińskim, żaglowanie po Jeziorze Solińskim spotkania z naukowcami, ludźmi kultury, artystami itd. np. przy ognisku, zakup ziół i przypraw u Adama (Numer telefonu do Adama 723 652 669, towar można zamówić drogą pocztową.) itp. Koszt obiadu to w przypadku grup młodzieżowych jest od 15 zł do 25 zł. W tym roku mamy bardzo rozwiniętą ofertę edukacyjną na którą składają się warsztaty i prelekcje: kulturowe, przyrodnicze, związane ze starymi rzemiosłami, fotografii przyrodniczej itd. Cena od 800 zł/grupa warsztaty przyrodniczo-fotograficzne, od 12 zł/os warsztaty pieczenia chleba i proziaków, robienia masła i smażenie konfitur.

 

Fot. Ewa Dudzińska-Szybowska

 

Polecam ciekawy artykuł dr Łukasza Bajdy "Powstanie Leskie"

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=249&Itemid=312

 

Fot. Tomasz Dacko Jezioro Myczkowieckie

 

Myczkowce http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=200&Itemid=207

Rezerwat Koziniec http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=224&Itemid=231

Solina i Jezioro Solińskie http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=291

Fot. Katarzyna Sypuła Zapora w Solinie

 

Zwierzyń

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=226&Itemid=233

 

Fot. Tadeusz Kapłon - Rybski Rezerwat "Przełom Sanu pod Grodziskiem"

 

My na facebooku https://www.facebook.com/grupabieszczady

Bieszczady https://www.facebook.com/groups/305179576263122/

Beskid Niski https://www.facebook.com/groups/278404572261928/ ,

Polska Niezwykła https://www.facebook.com/groups/494010277310428

 

Domki Wypoczynkowe "Bieszczadzka osada" w Bóbrce

Wszystkim tym, którzy pragną niezapomnianego wypoczynku na terenie Bieszczadów, w okolicy Soliny  oferujemy osiem całorocznych domków letniskowych zlokalizowanych w uroczo położonej nad Jeziorem Myczkowieckim Bóbrce.  Dolina Sanu posiada wyjątkowe walory klimatyczne, właśnie tu możemy najlepsze warunki solarne w kraju i czyste powietrze nasycone olejkami eterycznymi. Nasze domki leżą pod rezerwatem przyrody "Koziniec", tuż obok słynnego kamieniołomu z tarasem widokowym, tuż obok brzegów Jeziora.  Tu nie będziecie nudzić się,  w pobliżu mamy Jezioro Solińskie wraz z zaporą, uzdrowisko w Polańczyku, ogród biblijny i ekumeniczny w ośrodku Caritas w Myczkowcach itd. W "Bieszczadzkiej osadzie" chętnie gościmy grupy szkolne.

https://www.facebook.com/BieszczadzkaOsada/

 

Fot. Tomasz Pudzianowski Łabędzie nieme w locie