Zaloguj



Licznik odwiedzin

DziśDziś242
WczorajWczoraj811
RazemRazem1784532
Szeroki Wierch
Wpisany przez Lucyna Beata Pściuk   

Szeroki Wierch to najdalej na zachód wysunięty skraj gniazda Tarnicy i Halicza. Trudno mi wykrzesać chociaż odrobiny sympatii do tego 6 km masywu górskiego. To mój najbardziej nielubiany bieszczadzki szczyt, wędrówka nim jest monotonna i uciążliwie nudna. Posiada cztery wierzchołki. Jego kulminacja to Tarniczka 1315 m z której rozciąga się dość ładna panorama na wschód.

 

Fot. Marek Kusiak

 

Od Bukowego Berda jest rozdzielony doliną Terebowca, jednym z najdzikszych miejsc w Bieszczadach. Raz zdarzyło mi się z Szerokiego Wierchu podglądać przez lornetkę niedźwiedzia, który złaził do tyłu, trzymając się pazurami skałek z Bukowego Berda.

 

Fot. Jernej Prosienecky Nieczynny kamieniołom w dolinie Terebowca. Na horyzoncie Krzemień - 1335m n.p.m


 

Oczywiście,  także Szeroki Wierch wykorzystywany był gospodarczo. W okolicach Ustrzyk Górnych jeszcze w latach 30-tych XX w stosowano elementy gospodarki żarowej charakterystycznej dla średniowiecza. Pisze o tym J. Falkowski w "Litopisie Bojkowszczyzny". Gospodarczo wykorzystywano zarówno połoniny jak i las.Tak o tym pisze Wincenty Barczewski w 1886 r.: "Połonina bez lasu, jest tak jak i bez wody. Podczas spieki lipcowej i w sierpniu, bydło szalenie ucieka do lasu przed dokuczającym mu owadem. Zaś owca i koza bez lasu obejść się nie mogą, gdyż pasione na trawie polnej nabierają tłuszczu, mleka mało dając; zaś przepędzone codziennie przez las doją się lepiej, skoro nagryzły porostów i liszajców drzewnych. Ulubionym ich pokarmem jest występująca licznie w górskich lasach pakość brodata (Usnea barbata). W przybliżeniu podać można, iż chcąc owce dla nabiału hodować, potrzeba mieć do połoniny obszar lasu równy wielkości połoniny. Nadto potrzebuje właściciel sporządzić kilka szałasów i ogrodzeń dla bydła, tudzież potrzeba mu drewna na paliwo. Zatem połoniny w obrębie lasów prywatnych położone, gdzie pasza leśna w dzierżawę się daje, są; wyżej cenione od połonin wśród lasów rządowych, dozwalających przystępu tylko w warunkach więcej ograniczonych"

 

Fot. Marek Kusiak Szeroki Wierch z Bukowego Berda


 

Każdy skrawek ziemi był zagospodarowany rolniczo. Ziemia jest tu wyjątkowo nieurodzajna. Uprawiano : owies, ziemniaki i niewielkie ilości jęczmienia. Przeważnie uzyskiwano z jednego wysianego ziarna 3-5. Czasami z powodu epidemii głodu i zarazy umierała 1/3 ludności danej wsi. Często Bojkowie pracowali jako sezonowi robotnicy na Słowacji, czy na Węgrzech. Różnica w wegetacji pomiędzy północną częścią łuku Karpat, a południową jest znaczna i wynosi około 2-3 tygodni. Na Szerokim Wierchu są nadal widoczne carynki i koszarowiska. Bardzo łatwo jest je wyróżnić w terenie. Tam, gdzie przebywało bydło znajduje się nadal dużo azotu. Rosną w tych miejscach łany szczawiu alpejskiego. Pomiędzy wierzchołkami 1268, a 1293 zachowało się około 7 m głębokości wgłębienie, gdzie pojono bydło.

 

Fot. Paweł Szymański

 

Warto odpowiedzieć sobie na pytanie czym są połoniny. Są to charakterystyczne dla Karpat Wschodnich  łąki górskie położone ponad reglem dolnym. Na terenie Bieszczadów łączny obszar połonin wynosi około 150 ha. Są to: Połonina Bukowska z Rozsypańcem, gniazdo Tarnicy i Halicza: Halicz, Kopa Bukowska, Krzemień, Bukowe Berdo, Tarnica, Szeroki Wierch, Połonina Caryńska, Połonina Wetlińska ze Smerekiem, pasmo graniczne,a tam Mała i Duża Rawka oraz dwie maleńskie połoniny na Dużym i Małym Jaśle.

 

Fot. Jernej Prosienecky Bukowa "choinka"

 

Zdecydowana większość połonin ma pochodzenie naturalne, tylko dwie w masywie Jasła najprawdopodobniej powstały poprzez działania człowieka.
Osobliwy układ piętr roślinno-klimatycznych w Bieszczadach jest wynikiem uwarunkowań klimatycznych. Kształtuje go wiejący znad Niziny Węgierskiej suchy, ciepły wiatr oraz pionowy rozkład temperatur. Przyjmuje się, że obecnie górna granica lasu przebiega na wysokości 1100 m, ze znacznymi odchyleniami. Najprawdopodobniej w czasach historycznych, przed kolonizacją na prawie wołoskim ta granica była na wysokości 1250 m. (Michna, Paczos).

 

Fot. Beata Kalitan

 

Połoniny jak już wspomniałam są pochodzenia naturalnego. Były wykorzystywane jednak przez kilka wieków gospodarczo. Są więc swoistym konglomeratem czynników naturalnych i antropogenicznych: wypas, koszarowanie, czerteże, wycinanie zarośli. Dzięki temu zbiorowiska roślinne połonin są bardzo zróżnicowane. Do niedawna rada naukowa parku stała na stanowisku aby zaniechać wykorzystania gospodarczego tej części parku, następowała renaturalizacja połonin. W ub roku biolog BdPN Adam Szary (w większości to On prowadził szkolenia botaniczne w których brałam udział) mówił mi iż następuje powoli zmiana stanowiska. Na Połoninie Wetlińskiej jest swoiste "poletko'', gdzie będą prowadzone badania. Ta część połoniny została wykoszona.

 

Fot. Bartek Grudziński

 

Na połoninach występuje około 40 zbiorowisk roślinnych.Można je podzielić na:

- zbiorowiska zaroślowe połonin (np olsza zielona z trzcinnikiem leśnym, jarzębionowe z wietlicą alpejską i narecznicą szerokolistną, cenne o którym Wam już wspominałam (zarośla wierzbowo-olchowe na Tarnicy),

- zbiorowiska traworoślowe, ziołoroślowe i borówczyska,

- zbiorowiska o charakterze alpejskim.

 

Fot. Beata Kalitan Goryczka trojeściowa w borówczysku

 

Przez Szeroki Wierch wiedzie tylko jeden szlak -główny beskidzki czerwony na odcinku Ustrzyki Górne Przełęcz pod Tarnicą . W 2007 r. BdPN skorygował  trasę. Franek Adamczyk nasz mistrz znakarz poprowadził go w mniej stromym miejscu. Jesienią  szliśmy po borówczyskach po kolana, w następnym roku już była wydeptana szeroka ścieżka. Rocznie nasz park w sezonie odwiedza w granicach 300-350 tys osób. W 2015 r. powstały schody wiodące z Przełęczy na Tarniczkę


Fot. Wacław Salwierz

 

Wraz ze szlakiem biegnie ścieżka przyrodnicza Ustrzyki Górne-Szeroki Wierch oznaczona symbolem śnieżycy wiosennej. Rozpoczyna się ona w Ustrzykach G. w dolinie Terebowca, a kończy na Przełęczy pod Tarnicą, ma 26 przystanków. Panorama z Szerokiego Wierchu jest taka sobie, szczególne mało interesująca w czasie wędrówki szlakiem wiodącym ku Tarnicy. Moim zdaniem jest o wiele ciekawsza, gdy idziemy w odwrotnym kierunku.

 

Fot. Mariusz Strusiewicz

 

Sięgnijmy do przeszłości. Kazimierz Zarzycki, Zbigniew Głowaciński "Bieszczady"

"Podchodzimy na zbocza Szerokiego Wierchu. Drzewostany są przeważnie w jednym wieku i dosyć młode, powstałe w wyniku wielkopowierzchniowej gospodarki zrębami czystymi. Z rzadka stoją pojedyncze okazałe buki z reguły porośnięte hubami i próchniejące. Bujne rozrasta się runo. Całe łany tworzy żywokost sercowaty, miejscami turzyca orzęsiona i kostrzewa górska. W zaklęsłościach terenu i wzdłuż małych strużek zakwita wysoka, pięknie pachnąca miesięcznica trwała. Zeschłe łodygi tej rośliny wraz z białymi przegrodami okazałych łuszczyn utrzymują się przez cała jesień i zimę. W tych okolicach najczęściej słyszy się w godzinach wieczornych puchacza i puszczyka uralskiego.

 

Fot. Mariusz Strusiewicz Puszczyk uralski

 

Ma tu jedno ze swoich stanowisk rzadka muchołówka białoszyja. Na polankach, przy górnej granicy lasu kwitnie w czerwcu dość obficie fiołek dacki, o fioletowych, podobnych do bratka, lecz mniejszych kwiatkach, oraz goździk skupiony. Ponad górną granicą lasu, która ma tu wyraźny charakter wtórny, a oscyluje pomiędzy 1050, a 1150 m, zrywają się co chwila gromadki siwarników. Na zboczach północnych Szerokiego Wierchu dominują borówczyska z borówką czarną, podbiałkiem alpejskim, i "piętrowym" mchem gajnikiem lśniącym. Żywo zieloną barwą odcinają się łany szczawiu alpejskiego, wyznaczając przenawożone przed laty powierzchnie. Zbocza południowe zajmują z reguły zbiorowiska z dużym udziałem traw i kosmatek. W zaklęsłościach, w pobliżu siodeł, rozrastają się potężne kępy śmiałka darniowego. Schodzimy na głęboko wyciętą przełęcz odcinającą Szeroki Wierch od wschodu."

 

Fot.  Mariusz Strusiewicz


 

W Bieszczadach mamy 11 miejsc z których prawie corocznie schodzą lawiny, najczęściej na Wielkiej Rawce i  Szerokim Wierchu. Tak o tym pisze Jan Jarosiński w monografii "Błękitny krzyż na połoninach": "Pierwszy notowany wypadek lawinowy zdarzył się 19 lutego 1964 r. na stoku Szerokiego Wierchu. Deska śnieżna około godziny 13.00 zgarnęła 11 uczestników Rajdu Ziemi Oświęcimskiej, udających się na Tarnicę. Szczęśliwie dwie osoby,  w tym jeden z dwóch zabezpieczających rajd ratowników GOPR, znalazły się poza zasięgiem lawiny i zorganizowały natychmiast akcję ratunkową. Dzięki  pomocy kilku osób tylko częściowo zasypanych udało się zapobiec najgorszemu. Przez 45 minut szukano drugiego ratownika, który był przysypany 130 - centymetrową warstwą śniegu. Został wydobyty bez obrażeń. Opatrzność nad nim czuwała, narty bowiem zostały odcięte tuż za piętami! Tomasz R., również całkowicie zasypany, miał złamaną kość strzałkową, a Kazimierz W. skręconą nogę w stawie skokowym."

Lawiny to jeden z powodów korekty szlaków. Ponownie sięgam po wyżej wymienioną monografię Bieszczadzkiej Grupy GOPR: "Zagrożenie dotyczy głównie stromego stoku o wystawie wschodniej i północno-wschodniej, powyżej górnej granicy lasu w okolicach wyjścia szlaku czerwonego biegnącego z Ustrzyk Górnych. Dawniejszy przebieg szlaku prowadził bezpośrednio przez tereny zagrożone, obecnie szlak omija po północnej stronie niebezpieczny obszar. W specyficznych warunkach może również dochodzić do zejścia lawin na południowo-wschodnich stokach Szerokiego Wierchu."

Fot. Paweł Szymański

 

Grzegorz Haczewski, Józef Kukulak, Krzysztof Bąk "Budowa geologiczna i rzeźba terenu Bieszczadzkiego Parku Narodowego".

"Osuwiska

W rzeźbie stoków częstym elementem są osuwiska. Ich obecność łatwiej dostrzec w terenie niezalesionym trudniej je zlokalizować na stokach zalesionych, mimo, że ich rozmiary są tam niekiedy nawet większe. Występują one zespołowo (m.in. na Szerokim Wierchu, Bukowym Berdzie) lub pojedynczo (m.in. na Widełkach, Haliczu, Tarnicy, Menczyle). [...] Rozległe, doskonale widoczne w rzeźbie połonin osuwiska rozwinęły się n NE stokach Szerokiego Wierchu. Zespół połączonych osuwisk ciągnie się tam zwartym pasem o  długości ponad  2 km i szerokości 100-400 m, zajmując łącznie ponad 1 km2 powierzchni. Są to osuwiska głębokie (5-15 m), skalno-zwietrzelinowe, a grawitacyjne zsuwy pakietów skalnych nastąpiły tu wzdłuż powierzchni nachylonych warstw podłoża, są to zatem osuwiska konsekwentno-strukturalne.

 

Fot. Beata Kalitan

 

Ich nisze sięgają miejscami samej linii grzbietu, a końce łap osuwiskowych schodzą lokalnie w obręb lasu, do ko. 100 m poniżej jego górnej granicy. W połowie długości Szerokiego Wierchu szlak turystyczny na Tarnicę prowadzi na odcinku ok. 250 m wzdłuż górnej krawędzi tego osuwiska. W tym miejscu najlepiej jest zaznaczona ściana niszy osuwiska, na północ od ścieżki, wysoka na 12 m, u podnóża której ciągnie się łukowo szeroki na 5 do 20  rów rozpadlinowy. Rów ten ma ponad 500 m długości, schodowe i podmokłe dno, a jego głębokość wzrasta ku NW. Oddziela on ścianę niszy od zsuniętych ku dolinie Terbowca potężnych pakietów skalnych, schodowo ułożonych na stoku. Pakiety bliższe niszy są słabo zburzone, a bardziej oddalone od w dół stoku są coraz bardziej rozdzielone na bloki. Poniżej granicy lasu przekształcają się nawet w rumowisko. Na stromej powierzchni osuwiska,  w miejscu rozpadu pakietów na pojedyncze bloki, występuje sieć głębokich szczelin, które oddzielają zsuwające się bloki skalne, a cały układ form jest podobny do szachownicy o rozsuwających się polach.

 

Fot. Beata Kalitan

 

W północno-zachodniej części Szerokiego Wierchu, gdzie warstwy skalne zalegają niemal poziomo, na osuwiskowym stoku powstała bardzo regularna, kostkowa sieć wałów koluwialnych i dzielących je rowów. Szerokość i głębokość tych rowów wzrasta w dół stoku, w miarę jak rośnie odległość przemieszczania mas skalnych. W południowo-wschodniej części Szerokiego Wierchu, gdzie warstwy skalne są pochylone ku NE i SE układ tych form zmienia się bardziej na wachlarzowaty, z najdalszym przemieszczeniem pakietów w pobliżu źródeł pierwszego lewego dopływu Terebowca. Podobnymi formami w mniejszej skali są pakiety skalne schodowo ułożone i rozstępujące się wzdłuż głębokich szczelin w małym (1,5 ha) osuwisku po północnej stronie przełęczy między Szerokim Wierchem, a Krzemieniem."

 

Fot. Beata Kalitan Krzemień i Szeroki Wierch z Bukowego Berda

 

Polecam ścieżki

Wołosate-Tarnica

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=44&Itemid=51

Ścieżka Ustrzyki Górne-Wołosate

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=15&Itemid=15

 

Fot. Tomek Pudzianowski Śnieżyca wiosenna często porasta nie tylko podnóża Szerokiego Wierchu

 

Ustrzyki Górne

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=175&Itemid=182

 

Fot. Jernej Prosienecky W dolinie Terebowca

 

Bukowe Berdo

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14&Itemid=16

 

Fot. Paweł Szymański

 

My na faceboooku

https://www.facebook.com/grupabieszczady

Grupa-forum Bieszczady

https://www.facebook.com/groups/305179576263122/

 

Fot. Mariusz Strusiewicz